poniedziałek, 29 października 2012

Paprotka - Nefrolepis

Autorem artykułu jest Iwona Muzal

Paprotka - Nefrolepis (źródło: Wikimedia)
Większość roślin można łatwo znależć zarówno u ogrodników - kwiaciarzy, jak i w coraz liczniejszych specjalistycznych sklepach ogrodniczych.

Paprotka - Nefrolepis
Paprotki dobrze udają się w domu, nawet w miejscach gorzej oświetlonych. Potrzebują jednak stałej dużej wilgotności powietrza. W pomieszczeniach z centralnym ogrzewaniem nie będą czuły się dobrze, jeśli nie podejmiemy starań zwiększających wilgotność wokół nich.
Potrzebują tego wszystkie gatunki  paproci, poza tymi wytrzymałymi- nerka i łuska- odnoszących się do kształtu liści.
Znanych jest 35 gatunków pochodzących z rejonów tropikalnych. Nefrolepis był ulubioną paprocią w okresie wiktoriańskim, obecnie też należy do najpopularniejszych roślin ozdobnych. Bujne liście o falistych liniach dobrze pasują zarówno do wnętrz nowoczesnych jak i stylowych. Paprotki dobrze rosną w doniczkach lub w wiszących koszykach, pod warunkiem, że będą odpowiednio podlewane i zapewnimy im dużą wilgotność powietrza.
W kwiaciarniach należy wybierać okazy żywo zielone, o liściach nie poskręcanych, bez ubytków i nie uschniętych, zwłaszcza w środku rośliny, skąd wyrastają nowe liście.

Rozmnażanie  tej rośliny nie jest trudne. Wiosną przez małe roślinki /rozmnóżki/ tworzące się na końcach rozłogów i wyrastające z boków rośliny. Przesadza się je do oddzielnej doniczki.

Światło - toleruje miejsca cieniste. Nie lubi bezpośredniego działania słońca.

Podlewać obficie latem a co 14 dni dodać nawozu płynnego, zimą przynajmniej raz w tygodniu.

Wilgotność powietrza. Najlepiej zraszać codziennie wodą.
Paprotka w normalnych warunkach może żyć wiele lat, ale niekiedy gwałtownie zamiera bez wyraźnej przyczyny. W suchej atmosferze żyje krótko.
Roślina jest dosyć łatwa w uprawie, ale wymaga nieco uwagi i dobrej pielęgnacji. Czasami przy odpowiednich warunkach może wyrosnąć w duży okaz o liściach długości nawet 76 cm.
---

http://www.kwiaty-ivka67.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 25 października 2012

Skalniak w ogródku

Autorem artykułu jest Weronika Cejrowska

Skalniak (źródło: Wikimedia)
Wiosna i późne lato to najlepsze pory na wzniesienie skalniaków w naszych ogrodach. Na początku z gleby wykopanej spod fundamentów lub z budowy oczka skalnego usypuje się wzniesienie, potem układa się warstwę kamieni.
Taki kopiec powinien odstać kilka tygodni. W tym czasie najlepiej jest zaplanować jakie gatunki roślin będą porastały nasz skalniak i jak będzie się prezentowała całość, bowiem głównym celem usypywania skalniaków jest powalający efekt wizualny.
Rośliny porastające skały to gatunki roślin występujące na terenach górskich, które nie lubią nadmiaru wilgoci i preferują nasłonecznienie. Tymi dwiema cechami powinno się kierować szukając odpowiedniego miejsca na skalniak w naszym ogrodzie. Dobrym miejscem, jest więc strona wschodnia i zachodnia - nasłonecznione przez większą część dnia. Część naświetloną będą porastały gatunki światłolubne, a część nieoświetloną gatunki cieniolubne, co pozwoli zachować sporą różnorodność gatunkową roślin w skalniaku.
Do utworzenia skalniaka można wykorzystać istniejące już, naturalne wzniesienie lub specjalnie pod ten cel usypane wzgórze.

Krok pierwszy: usypanie kopca
Zaznaczamy granice sklaniaka dużymi kamieniami, które przytwierdzamy do podłoża poprzez częściowe wkopanie ich w ziemię. Przestrzeń wypełniamy mieszanką tłuczenia kamiennego ze żwirem i ziemią, samym żwirem lub żwirem z gruzem pozostałym po wykopie fundamentu domu, oczka wodnego itp. Taki podłoże jest przystosowane do odprowadzania namiaru wody. Na warstwie układa się drugi rząd dużych kamieni, ułożonych naturalnie pod skosem, stanowiąc dodatkowy fundament skalniaka.
Na tak przygotowane podłoże wysypuje się ok. 20 cm warstwę gleby. Na niej układa się kolejną warstwę kamieni dekoracyjnych, a następnie całość podlewa się wodą. Z ozdobnych kamieni szczególnie atrakcyjnie, bo w  nawiązaniu do górskich uroków sprawdzą się: kwarcyty, piaskowce, łupki i wapienie. Ziemia nie tylko umożliwi życie roślinom, ale także wzmocni stabilność całej konstrukcji. Usypane wzgórze pozostawiamy na okres ok. 2 tygodni w celu naturalnego zaadoptowania go przez okoliczne gatunki roślin, ale kontrolujemy przed rozrostem niepożądanych chwastów. Ważną zasadą przy układaniu skalników jest by pokrywały go najlepiej kamienie jednego rodzaju, co zapobiegnie wrażeniu nienaturalności naszego kopca. Nie bez znaczenia jest także rodzaj użytego kamienia, który to zadecyduje o odczynie naszego kopca i gatunkach roślin jakie możemy na nim zasadzić. Skały wapienne: wapienie, margle, dolomity zadecydują o odczynie zasadowym. Piaskowce zadecydują o obojętnym odczynie kopca, natomiast granit, amfibolit, bazalt czy łupek serycytowy stwarzają warunki do życia roślinom preferującym środowisko kwaśne.

Krok drugi: wybór roślin
Rośliny porastające podłoża skalne do przede wszystkim byliny, do których zaliczamy tak popularne gatunki jak: aster alpejski, dzwonek karpacki, gęsiówka kaukaska, rojnik, rozchodnik, sasanka i szarotka alpejska. Nie powinno zabraknąć wrzosów, które jako jedne z nielicznych wyglądają estetycznie także jesienią, a także ciekawych gatunków karłowatych iglaków. Wśród gatunków wyróżniających się szczególnymi walorami estetycznymi, porastającymi tereny skalne znajdują się także:
- Gęsiówka kaukaska, która w kwietniu/maju rozkwita różowymi, pachnącymi kwiatami.
- Goździk Alwooda – tak samo jak poprzedni gatunek w maju zakwita różowymi kwiatami, ma także niebieskawe, podłużne listki przez cały rok.
- Rannik zimowy – roślina o żółtych kwiatach i liściach kształtem przypominających kołnierzyki,
- Przylaszczka – o niebieskich lub różowych kwiatach, tworzy niskie dywany kwiatowe,
a także różne gatunki lawend i traw.
Do roślin całorocznych, w które także warto się zaopatrzyć należą: iglak – cyprysik, kosodrzewina, bukszpan, czy dąbrówka rozłogowa.
Całość dekoracyjnie dopełni Karmnik ościsty, przypominający swym wyglądem drobny mech. Porastając kamienie daje wrażenie istnienia w tym miejscu skał od wielu, wielu lat, a latem zakwita białymi kwiatkami.

Krok trzeci: Pielęgnacja
Pielęgnacja skalniaka nie jest pracochłonna. Rośliny porastające go mają nieduże wymagania środowiskowe, dlatego też ogranicza się ona do regularnego doglądania wyglądu całości: sprawdzania stabilności całej konstrukcji, ewentualnego dosypania ubytków ziemi. Intensywniejszego podlewania rośliny skalne potrzebują w początkowej fazie obrastania skalniaka, jednak gdy już się przyjmą wody potrzebują zazwyczaj tylko w okresie suszy.

Decydując się na skalniak możemy wybrać spośród kilku jego form. Może to być, np.: „kamienny mur”, skalniak w skrzyni, skalniak opierający się na jednym głazie. Właściwie znając zasady tworzenia skalniaka i warunków życia odpowiednich gatunków roślin można stworzyć dobrowolną jego formę, jaką tylko podpowiada nam nasza wyobraźnia.
---

http://planowanieonline.eu/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 23 października 2012

Kiedy sadzić tulipany?

Tulipan to jeden z najpiękniejszych kwiatów cebulowych. Tulipanowe szaleństwo rozpoczęło się już w XVI wieku w Zachodniej Europie, a przede wszystkim w Holandii.
Niektóre z odmian kosztowały wtedy nawet tyle, co kamienica w Amsterdamie. Jak obchodzić się z tymi pięknymi kwiatami? Podpowiadamy.
Przede wszystkim, aby cieszyć się pięknym tulipanowym ogródkiem na wiosnę, powinniśmy posadzić cebulki jesienią. Wybierając cebulki zwróćmy uwagę na ich wielkość i jakość. Postawmy na te największe, zdrowe, jędrne, bez pęknięć i uszkodzeń mechanicznych. Nie powinno kupować się cebulek miękkich, z plamami, zwiędniętych, wyschniętych i ze śladami uszkodzeń. Niezbyt nadają się też cebulki z wyrośniętymi już korzonkami lub liśćmi.
Cebulki najlepiej jest sadzić zaraz po zakupie. Zbyt długie zwlekanie może spowodować ich przesuszenie. Jeśli jednak jesteśmy zmuszeni przetrzymać je trochę, umieśćmy je w w pojemniku i przysypmy piaskiem oraz trocinami i wstawmy w chłodne miejsce.

Tulipany najlepiej będą rosły w żyznej, wilgotnej glebie próchniczej, na nasłonecznionym stanowisku. Możemy podsypać je torfem lub kompostem. Unikajmy zwięzłych gleb gliniastych, na których tulipany będą rosły marnie. Jeszcze przed wsadzeniem cebulek, zasilmy podłoże nawozem mineralnym. Najlepszym okresem do wysadzania tulipanów, są wrzesień i październik. Nie można też zrobić tego zbyt późno – niskie temperatury mogą uniemożliwić cebulkom ukorzenienie i opóźnić kwitnienie. Cebulki wsadzamy na głębokość równą jej 2-3 wysokościom. Można zastosować do tego specjalne ażurowe pojemniki, które ułatwią odpływ nadmiaru wody, ochronią cebulki przed szkodnikami i ułatwią ich wyjmowanie latem.

Zima to ciężki okres dla wszystkich roślin ogrodowych, także dla tulipanów. Powinniśmy je zatem dobrze zabezpieczyć przed mrozem i śniegiem. W tym celu przykrywamy rabatki ściółką, korą, torfem, słomą, gałązkami świerku lub sosny. Uchroni to glebę nie tylko przed zbytnim przemarznięciem, ale także przed zakwaszeniem i wysychaniem. Słomę i gałązki świerku zdejmujemy wiosną, natomiast warstwę torfu i kory, możemy zostawić także na całą wiosnę i lato.

Po przekwitnięciu tulipanów, koniecznie musimy oberwać resztki kwiatów. Podlewamy je do czasu, aż zaczną samoistnie usychać liście. Potem należy wykopać cebulki, oczyścić, wysuszyć i przechować w chłodnym, suchym miejscu. Przez ten czas, powinniśmy regularnie przeglądać cebulki i wyrzucać te, które przegniją, zwiędną lub zapleśnieją.

Tulipany to bardzo wdzięczne rośliny. Dzięki nim możemy stworzyć sobie wielobarwny, delikatny ogródek, cieszący oko i duszę.
-- O autorze
Marta

niedziela, 21 października 2012

Bowiea Volubilis czyli cebula pnąca

Autorem artykułu jest Jurek Sko

W niezwykłym świecie sukulentów jest wiele roślin o niezwykłym wyglądzie.Z pewnością jedną z nich jest Bowiea Volubilis czyli cebula pnąca  

Ten niezwykły w swym wyglądzie sukulent został tak nazwany na cześć James Bowie, kolekcjonera roślin z Królewskiego Ogrodu Botanicznego.
bowea2
W stanie naturalnym roślina występuje m.in. w Afryce Południowej, Malawi, Zambii i Tanzanii.
Choć na pierwszy rzut oka nic na to nie wskazuje Bowiea jest sukulentem. W jej przypadku organem służącym do magazynowania wody jest cebula.

Gatunek ten wytwarza pędy o długości zależnej od wieku i wielkości cebuli, które mogą osiągnąć długość nawet jednego metra.

Roślina zakwita w miesiącach letnich ale drobne, zielonkawobiałe kwiaty nie są zbyt efektowne. Po przekwitnięciu roślina wytwarza torebki w których znajdują się czarne nasiona.

Stanowisko i wymagania cieplne
Cebula pnąca lubi światło, jednak w cieplejszych częściach dnia nie lubi bezpośredniego słońca bowiem pędy mogą zrobić się żółte. Jak większość sukulentów pnąca cebula jest ciepłolubna, dobrze czuje się w naszych mieszkaniach. Latem roślinę można wystawiać na zewnątrz.
Zimą w okresie spoczynku stanowisko powinno być trochę chłodniejsze (10-15 °C ), choć nadal jasne.

Podłoże
Bowiea jest idealną rośliną do uprawy w doniczkach bo jej korzenie zajmują mało miejsca i roślina rośnie nawet wtedy gdy wydaje się być w za ciasnej doniczce.
Dlatego niektórzy trzymają swoje rośliny w małej doniczce nawet po kilka lat, co jest nadaje niezwykle efektowny wygląd.
Ziemia w uprawie Bowiea Volubilis powinna być żyzna i zwięzła. Nie znosi ona ziemi torfowej natomiast lubi glinę i drobny żwirek. Gleba w doniczce musi być stale lekko wilgotna.

Podlewanie
Podlewamy dość obficie wiosną, latem i jesienią, a ograniczamy podlewanie zimą.
Jeśli roślina w ciepłe dni jest za mało podlewana cebule kurczą się i są miękkie w dotyku. Z kolei kiedy przelejemy rośliną cebule mogą zacząć gnić.


Nawożenie
Roślinę można nawozić nawozem dla kaktusów ale rzadko, najwyżej 1-2 razy w roku i tylko wtedy gdy roślina dobrze rośnie.

Uwaga na dzieci - roślina jest trująca
---

Więcej o sukulentach i kaktusach na moim blogu:
http://sukulentydlazapracowanych.blogspot.com/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 17 października 2012

Kwiaty lubią herbatkę !

Oczywiście, nie chodzi o filiżankę herbaty pitej w herbaciarni - ale tytuł posta jest jak najbardziej prawidłowy.

Już nasze babcie wiedziały, że zamiast kupowania sztucznych nawozów lub odżywek dla kwiatów warto podlewać je esencją z herbaty.
Oczywiście, niech nie będzie to sztucznie aromatyzowany produkt (tego nie wytrzyma żadna roślina, podobnie jak na długą metę i nasz organizm), ale normalna, (gorzka !) czarna herbata i oczywiście zimna.
Sami się przekonacie, jak zbawiennie może to wpłynął na nasze domowe roślinki.

Moja babcia stosowała jeszcze inny trik. Otóż przy przesadzaniu roślin kładła na dno doniczki zamiast żwirku zużyte papierowe torebki herbaty ekspresowej.
Zapewniam, że kwiaty u babci rosły pięknie !

poniedziałek, 15 października 2012

Sępolia - fiołek afrykański

Sępolia - fiołek afrykański

Autorem artykułu jest Anna Rajner

Fiołki afrykańskie to jedne z moich ulubionych kwiatów. Chociaż  niewielkie i na pozór mało efektowne, wnoszą do mieszkania masę koloru, co cieszy szczególnie w okresie jesienno zimowym, gdy świat wokół jest szary, żeby nie powiedzieć ponury. 
Uprawiam fiołki afrykańskie od lat. Mam rośliny w różnych kolorach i o różnym pokroju kwiatów i liści - niektóre są pełne, niektóre lekko fryzowane. Ilekroć zobaczę jakiegoś fiołka, którego nie mam w swojej kolekcji, staram się zdobyć przynajmniej jeden listek.
Sępolia (źródło: Wikimedia)
Mnożę je zawsze z listków, które ukorzeniam w wodzie a gdy już mają spore korzonki, sadzę w lekkim, przepuszczalnym podłożu, lekko podlewam i nakrywam słoikiem. 
Tworzę im w ten sposób miniszklarnię. Podlewam rzadko i bardzo niewiele a jeżeli na wewnętrznych ściankach słoika skrapla się woda, nie podlewam wcale. 
Zwykle po paru tygodniach z ziemi wyrasta młoda roślinka, czasem jedna, czasem kilka. Słoik zdejmuję dopiero jak rośliny są już dość duże i mocne. Liść, z którego wyrosły zwykle dość szybko ginie. W przypadku gdy młodych roślin jest kilka, należy je rozsadzić do odddzielnych doniczek. Zakwitają czasem mniej więcej po miesiącu, dwóch a czasem trzeba na to czekać dłużej. Jak widać mnożenie fiołków wymaga trochę czasu, zachodu a przede wszystkim miejsca, ale potem jest już sama przyjemność.
Pielęgnacja fiołków afrykańskich nie jest kłopotliwa. 
Nie lubią pełnego słońca. Muszą mieć światło rozproszone. Trzeba pamiętać, że lepiej je trochę przesuszyć niż przelać. Nadmiar wody bardzo im szkodzi. Podlewam je raz na tydzień, tylko na podstawkę, po sprawdzeniu, czy ziemia w doniczce nie jest mokra.
Przekwitające kwiaty usuwam nie tylko dlatego, że są brzydkie, ale również, żeby wypuściły następne pąki. Kwitną obficie jeżeli co jakiś czas urywa się im kilka najstarszych dolnych listków. Pobudza je to do kwitnienia i nadaje roślinie ładny kształt. 
Kwitną właściwie przez cały rok, z małymi przerwami.  U mnie właściwie zawsze, bo nie umiem się powstrzymać przed rozmnażaniem kolejnych i mam ich tyle, że chętnie rozdaję znajomym gotowe rośliny lub ukorzenione listki.

---

 .wika-wszystkookwiatach.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 14 października 2012

Zielono, ale z głową

Autorem artykułu jest Agnieszka Dziewanowska-Sobczak

Ludzie od dawien dawna szukają swoich metod na osiągnięcie równowagi, wyciszenie się i nabranie siły do działania. Nie odnosi się to tylko i wyłącznie do życia rodzinnego, ale również do życia zawodowego. Jednym z takich sposobów jest otaczanie się zielenią.
Ale uwaga! Nie wszystko dobre co się zieleni!
Nie od dziś wiadomo, że projektowanie przestrzeni to nie tylko kolorystyka, materiały wykończeniowe, ale również ozdoby dekoracyjne, drobne szczegóły nie widoczne na pierwszy rzut oka oraz chociażby rośliny. Decydując się na wprowadzenie roślinności do pomieszczenia – należy dobrze uprzednio się do tego przygotować. Warto zapoznać się z wpływem danej rośliny na ludzki organizm – spora grupa może przynieść nam same korzyści, ale jest też grupa roślin, które nie są wskazane szczególnie w pomieszczeniach gdzie wykonywana jest praca zawodowa. Wszystko zależy od jonizacji rośliny.
Jonizacja powietrza to odrywanie się elektronów od atomu. Jest to obok takich parametrów jak temperatura czy wilgotność istotny aspekt warunków, w jakich wykonujemy pracę.
Charakterystyczną cechą pomieszczeń wyposażonych w sprzęt elektroniczny jest występowanie nadmiernej ilości jonów dodatnich. Jony te, w przeciwieństwie do jonów ujemnych mogą wywoływać osłabienie, senność, bóle głowy a nawet rozdrażnienie. Z drugiej strony nadmierna ilość jonów ujemnych może na przykład powodować wydłużenie czasu gojenia się ran. Najkorzystniejszym więc środowiskiem do funkcjonowania człowieka jest środowisko, w którym wartość jonów dodatnich i wartość jonów ujemnych jest ilościowo zbliżona. Żeby spełnić te warunki należałoby w otoczeniu zapewnić warunki zbliżone do warunków panujących np. na plaży przy brzegu morza, czy też w lesie. Jak pewnie łatwo jest się domyśleć – jest to zabieg wręcz niewykonalny.
Dlatego też z pomocą przychodzą nam rośliny. Oprócz walorów estetycznych mają szereg innych zastosowań w pomieszczeniach pracy: pochłaniają kurz, pochłaniają zanieczyszczenia, niejednokrotnie zwiększają odporność naszego organizmu.
Jak należy zatem dobierać kwiaty do pomieszczenia?
W pierwszej kolejności należy upewnić się, czy żaden ze współpracowników nie jest alergikiem. Może się bowiem okazać, że kwiat który chcemy hodować w miejscu pracy będzie w sposób szczególnie negatywny oddziaływał na naszego kolegę czy naszą koleżankę z pracy. Najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się być tutaj próba zespołowego określenia jaka roślina czy też rośliny będą akceptowane przez wszystkie osoby korzystające z danego pomieszczenia.
Kolejnym zagadnieniem jakie należy rozważyć jest czas jaki możemy poświęcić na pielęgnację rośliny. Wiadomo zakład pracy to nie miejsce na realizowanie naszych niespełnionych zamiłowań do ogrodnictwa. Dlatego też starajmy się wybierać rośliny, które nie wymagają szczególnych zabiegów pielęgnacyjnych. Zwróćmy też uwagę na warunki mikroklimatyczne panujące w pomieszczeniu, w którym kwiat miałby być hodowany. Naszym nadrzędnym celem jest przecież poprawa estetyki pomieszczenia. Spróbujmy sobie sami wyobrazić jakbyśmy czuli się w pomieszczeniu, w którym znajdowałyby się rośliny „wyblakłe”, opadnięte lub co najgorsze z wieloma liśćmi – ale leżącymi wokół doniczki, tworzącymi „piękną” kompozycję suszu?
Nie jest to chyba widok dla którego warto odrywać głowę od monitora komputera. Pomyślmy też jaką opinię mogą nabyć o przedsiębiorstwie w którym pracujemy – osoby go wizytujące?
Które rośliny warto, by znajdowały się w pomieszczeniu, w którym wykonujemy pracę zawodową? Poniżej lista tych najpopularniejszych:
-        Cibora – pospolicie nazywana papirusem. Okazała roślina, wymagająca słonecznego miejsca. Dobrze rozwijająca się w pomieszczeniach o temperaturze od 18 do 22 stopni. Jest stosunkowo wymagająca w kontekście wilgotności gleby. Źle rozwija się w pomieszczeniach o suchym powietrzu i wysokich temperaturach.
-        Chamedora wytworna – palma o wysokości w pomieszczeniu do około 1,2m, łatwa w uprawie, znosi cień, nie przepada za zbyt wysokimi temperaturami, z powietrza usuwa takie zanieczyszczenia jak: benzen, TCE-trójchloroetylen, formaldehyd. Jest doskonałym, naturalnym nawilżaczem powietrza.
-        Dracena – palma o wybitnych zdolnościach nawilżających pomieszczenie, jej odmiana – dracena deremeńska (Janet Craig) najlepiej radzi sobie z usuwaniem TCE-trójcholoroetyleniu i ksylenu. Z kolei odmiana obrzeżona sprawdzi się w pomieszczeniach słabo oświetlonych. W podobnych warunkach dobrze sprawdzi się dracena Warneckiego (pochłania dodatkowo benzen) oraz dracena wonna „Massangeana” (pochłania formaldehyd).
-        Echmea wstęgowata – roślina bardzo tolerancyjna, dobrze znosi bezpośrednie nasłonecznienie ale również dobrze będzie się rozwijać w pomieszczeniach o świetle rozproszonym. Jedynym jej mankamentem w uprawie w środowisku zawodowym są dość duże wymagania co do wilgotności podłoża.
-        Figowiec sprężysty – jedna z najczęściej uprawianych roślin, z uwagi na stosunkowo szybki wzrost i łatwą uprawę. Figowiec nie wymaga wiele wody i doskonale radzi sobie w ciemniejszych pomieszczeniach. Nie ma również rygorystycznych wymagań co do temperatury powietrza (od 10 do 29 stopni). Jej główną zaletą jest to, że usuwa z powietrza szkodliwy formaldehyd.
-        Fikus – inaczej figowiec – roślina idealnie znosząca suche powietrze pomieszczenia. Nie przepada za przeciągami i zmianami położenia doniczki. Nie potrzebuje dużo wody. Usuwa z powietrza niebezpieczny formaldehyd zawarty w firankach, lakierach oraz drewnianych elementach.
-        Hoja – lubi jasne ale nie bezpośrednio nasłonecznione miejsca. Nie przepada za nadmiarem wody i za przeciągami.
-        Nephorelepis – rodzaj paproci, nie przepada za miejscami mocno nasłonecznionymi, suchymi i mocno gorącymi. Wymaga dużej ilości świeżego powietrza, ale źle znosi przeciągi. Jej główną zaletą odnoszącą się do pomieszczeń pracy, jest zdolność usuwania z powietrza formaldehydu oraz innych substancji szkodliwych. Nephorelepis ujemnie jonizuje powietrze, działa kojąco na układ nerwowy.
-         Nolina odgięta – nazywana również „nogą słonia”, roślina idealnie pasująca do pomieszczeń nasłonecznionych. Z uwagi na zdolność do magazynowania wody – nie wymaga częstego podlewania. Jest odporna na suche powietrze.
-        Orchidea – to potoczne określenie roślin storczykowatych. Roślina modna, efektywna, idealnie pasująca do pomieszczeń biurowych, gdyż nie wymaga mokrego podłoża (lepiej znosi niedobór wody niż jej nadmiar). Jej wadą w kontekście upraw „poza domowych” jest specyficzny wymóg co do sposobu podlewania oraz jakości wody, jaką jest podlewana (storczyki lubią wodę miękką o temperaturze pokojowej, lubią zanurzanie w wodzie a nie bezpośrednie podlewanie). Orchidea usuwa z powietrza ksylen.
Pandan (źródło: Wikimedia)
-        Pandan – jest to roślina lubiąca nasłonecznione pomieszczenia, ale bezpośrednie promienie słoneczne są dla niej szkodliwe. Jest wytrzymała – jedyne co może jej przeszkadzać to zbyt niska temperatura.
-        Rafidofora złota – często nazywana rośliną „dla leniwych” z uwagi na niewielkie wymagania co do warunków panujących w pomieszczeniu, w którym przebywa. Toleruje temperaturę w zakresie od 15 do 22 stopni, dobrze znosi miejsca nasłonecznione, ale świetnie radzi sobie również w pomieszczeniach półcienistych a nawet takich, w których nie ma w ogóle dostępu światła naturalnego.
-        Sansewiera gwinejska – sukulent idealnie pasujący do pomieszczeń biurowych z uwagi na duże właściwości w zakresie nawilżania powietrza. Jest to roślina bardzo wytrzymała, nie lubiąca nadmiernego podlewania – najwłaściwszym określeniem tej rośliny – bardzo skąpe podlewanie. Świetnie radzi sobie w pomieszczeniach o suchym powietrzu.
-        Skrzydłokwiat – roślina tolerująca temperatury w zakresie od 18 do 25 stopni oraz zaciemnione pomieszczenia. Jest łatwa w uprawie i powszechnie określana mianem „bezproblemowej”.  Odgrywa ważną rolę, gdyż ma zdolność oczyszczania powietrza z substancji szkodliwych (alkhole, aceton, benzen, trójchloroetylen). Co więcej – ma pozytywny wpływ na zdrowie człowieka i zapewnia dobrą wilgotność powietrza.
-        Szeflera – roślina dobrze znosząca stanowiska od jasnych do półcienistych oraz warunki temperaturowe w zakresie od 15 do 21 stopni. Roślina wymaga systematycznego podlewania – źle znosi nadmierną ilość wody. Jest to roślina, która zawiera substancje mogące podrażniać skórę i błonę śluzową.
-        Zroślicha stopowcowa – roślina najlepiej rozwija się w zaciemnionych pomieszczeniach lub pomieszczeniach o rozproszonym świetle. Dobrze znosi umiarkowanie przeschnięte podłoże. Roślina odporna na zmiany temperaturowe – dobrze znosi spadki temperatury do 15 stopni.


---

Agnieszka Dziewanowska-Sobczak
www.ergonomica.pl // www.bhp-afterhours.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 11 października 2012

Sansewieria - długa jak język teściowej

Sansewieria, zwana też wężownicą pochodzi z Afryki zwrotnikowej lub Azji. Należy do sukulentów krzewiastych a jako roślina doniczkowa słynie tym, że jest łatwa w pielęgnacji, nie wymaga żadnych starań, wygląda bardzo efektownie i łatwo się rozmnaża.




Sansewierie dzielimy na dwie podstawowe grupy.
Pierwsza z nich to rośliny wysokie, rosnące pionowo do góry, o sztywnych, wzniesionych mieczowatych liściach. Z tej grupy najbardziej znaną wężownica jest Sansewieria gwinejska ( Sansevieria trifasciata) zwana też żartobliwie „językiem teściowej”.
Roślina posiada grube mieczowate, przeważnie zielone liście, ozdobne jasnozielonymi poprzecznymi paskami. Niektóre odmiany posiadają dodatkowo zabarwione na żółto brzegi liści.
Drugą grupę stanowią rośliny tworzące niskie rozety. Najpopularniejszą z nich jest Sansewieria trifsaciataa hahnii.

Uprawa
Sansewieria charakteryzuje się dużą odpornością na niesprzyjające warunki zewnętrzne. Wężownica lubi dobrze oświetlone, najlepiej promieniami słonecznymi miejsca. Optymalna temperatura w okresie letnim to 20 – 25 ale nie powinna spadać poniżej 15.
Znosi suche, zanieczyszczone powietrze, niedobór wody, a nawet brak światła. Podlewanie umiarkowane, bo nie znosi nadmiaru wody.
Nawożenie w okresie letnim uniwersalnym nawozem do roślin doniczkowych.
Jeśli sansewieria "rozsadza" doniczkę, należy ja przesadzić w marcu-kwietniu, do naczynia nieco większego, wypełnionego zwykłą ziemią z warstwą drenażu na dnie.


Rozmnażanie
Bardzo łatwe. Najpopularniejsze metoda, to podział kłączy.
Kolejnym sposobem rozmnażania są sadzonki liściowe. Liście dzielimy na 7-8 centymetrowe odcinki, po przeschnięciu miejsca cięcia umieszczamy w wilgotnym podłożu. Sadzonki ukorzeniają się w ciągu ok. miesiąca.
Ale uwaga - rozmnażając sansewierię z sadzonek liściowych, zawsze otrzymamy rośliny zielone (nawet jak roślina-matka była pstrolistna)!

Miejsce uprawy
Roślina bardzo dekoracyjna, dobrze wygląda nawet tam gdzie inne gatunki nie chcą rosnąć: w biurze czy na korytarzu.

Uwagi
Należy uważać aby rośliny nie „przelać” gdyż kłącze jest bardzo podatne na zgniliznę.

środa, 10 października 2012

Szkodniki roślin doniczkowych

Autorem artykułu jest JoannaS

Kwiaty doniczkowe stanowią ważny element mieszkania, w którym się znajdują. Pozytywnie wpływają estetykę domu i samopoczucie mieszkańców. Gorzej, jeśli kwiaty zostaną zaatakowane przez szkodniki, mogące doprowadzić do różnych chorób a nawet do obumarcia roślin. Więcej o tego typu intruzach napisaliśmy poniżej.

Choroby roślin doniczkowych często są wywoływane przez wirusy.
Jedną z tego typu infekcji są wirozy, które atakują nie tylko rośliny doniczkowe, ale również cebulowe, owocowe, byliny oraz warzywa. Wirusy te transportowane są przez szkodniki roślin, z jednej rośliny na drugą.
Tak więc gdy kwiaty znajdują się blisko siebie i dochodzi do kontaktu pomiędzy nimi, istnieje duże ryzyko zainfekowania kolejnej zdrowej rośliny, jeśli ta obok niej jest chora. Objawami występowania wirozów są pożółkłe liście, plamy a także zniekształcanie, jakie się na nich pojawiają. Aby zapobiegać pojawianiu się tych wirusów, należy stosować podstawowe zasady "higieny", czyli dezynfekować narzędzia ogrodnicze i myć ręce przed dotknięcie rośliny.
 szkodniki roślin, choroby roślin, donice, kwietniki, doniczkowy

Kwiaty doniczkowe atakowane są również przez wełnowce, czyli małe białe kłębki podobne do waty, które osadzają się na zewnętrznej części liścia. Czynnikiem pozwalającym na przypuszczenie, że wełnowce zaatakowały nasz kwiat, są rany pojawiające się na łodygach i liściach.
W konsekwencji mogą one doprowadzić nawet do obumarcia rośliny, dlatego najlepszym rozwiązaniem na jego ochronę jest zapobieganie. W tym celu powinno się stosować odpowiednie preparaty chemiczne lub przecierać rośliny cieczą, w której w stosunku pół na pół wymieszano wodę i alkohol.
Szkodniki roślin doniczkowych, które są równie niebezpieczne, to czerwce. Trudno je zidentyfikować ponieważ się nie poruszają i wyglądają jak integralna część rośliny. Są one brązowe i z reguły osiadają się wzdłuż nerwów. Czynnikiem potwierdzającym atak czerwców są obumierające pędy, nekrozy i ogólne zahamowanie wzrostu rośliny. Usunąć je można przecierając szmatką nasączoną z mydłem miejsca, w których się one pojawiły, poprzez wykorzystanie wacika nasączonego alkoholem, poprzez środki chemiczne lub poprzez wprowadzenie do rośliny wrogów czerwców, czyli np. błonkówki, która je likwiduje.
---

swiatdoniczek.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 8 października 2012

Uprawa storczyka

Autorem artykułu jest Anna Rzetecka

Storczyk (autor J&S)
Storczyki swoją sławę oraz ogromną popularność zdobyły dzięki przepięknym kwiatom. Na jednym pędzie wyrasta ich od kliku do kilkunastu, bardzo trwałych utrzymujących się na pędzie nawet do 2 miesięcy. Storczyk ma zdolność wypuszczać nowe pędy kwiatowe przez cały rok.
Kwiaty mimo swojego delikatnego wyglądu są sztywne i mocne ( pokryte są warstwą substancji woskowej).
Do dobrego rozwoju potrzebują dużo światła, najlepiej ustawiać je w pobliżu okna jednak nie na bezpośredniej wystawie na słońce.
Storczyki którym brakuje promieni słonecznych bardzo szybko zrzucają pąki kwiatowe. W zimie temperatura powietrza w otoczeniu roślin powinna być w ciągu dnia ok 22 st.C a w nocy troszkę niższa ( ale nie poniżej 16 st.C).
Po przekwitnięciu kwiatów, pędy ścinamy nad trzecim, czwartym kolankiem. Z górnego oczka wyrośnie później nowy pęd kwiatowy.

Podłoże – specjalna przepuszczalna, mieszkanka podłoża dla storczyków ( jej skład: kawałki kory, torfu, węgla drzewnego oraz kuleczek styropianowych). Używamy doniczek z dziurkowanymi ścianami, bowiem ułatwiają one przewietrzanie i odprowadzanie wody.

Nawożenie - stosujemy nawóz przeznaczony dla storczyków.

Podlewanie - najlepiej ustawiać je w większym pojemniku i zraszać obficie wodą, można też postawić doniczkę ( jeśli jest przepuszczalna) w wodzie na kilkadziesiąt minut.
Storczyki lubią też zraszanie ale tylko gdy otoczenie jest jasne i ciepłe, inaczej zaczną gnić. Zraszamy je zawsze przed południem. Podlewamy średnio raz na tydzień, a w okresie zimowym raz na 2-3 tygodnie. Stosujemy miękką wodę o temperaturze pokojowej.

Szkodniki - na liściach łatwo osiedlają się wełnowce oraz tarczniki. Wcześnie wykryte można łatwo zetrzeć szmatką z liści - bez żadnej szkody dla storczyka.
Istnieje wiele odmian o różnych kolorach kwiatów, a także o różnej ich wielkości np. odmiany storczyka Phalaenopsis equestris mają małe kwiaty, co ułatwia ich rozróżnienie od wielkokwiatowych odmian.

Przesadzanie - rośliny uprawiane w doniczkach przesadzamy co 2-3 lata. Stosujemy podłoże przeznaczone dla storczyków. Rośliny najlepiej przesadzać w okresie między lutym a majem.

Prace podczas przesadzania - wyciągamy delikatnie bryłę korzeniową z doniczki, obcinamy zaschnięte części korzeni oraz obsypujemy luźną ziemię. Do doniczki sypiemy trochę keramzytu oraz warstwę podłoża i umieszczamy w niej roślinę i przysypujemy korzenie podłożem. Delikatnie ubijamy ziemię. Następnie codziennie spryskujemy roślinę wodą a po tygodniu takich zabiegów zaczynamy normalny sposób podlewania.
---

portal ogrodniczy : forum ogrodnicze

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 4 października 2012

Pnące rośliny drzewiaste

Autorem artykułu jest Dianthusek

Bluszcz - źródło: Wikimedia
Doskonałym uzupełnieniem roślinności na balkonie są pnącza trwałe. Sprawiają one nieco kłopotu w uprawie ze względu na konieczność zabezpieczania ich na zimę. Trud ten jednak opłaca się, bo przez całe lato można cieszyć się np. kwitnącym powojnikiem.

Zabezpieczanie na zimę.
Jesienią, po zrzuceniu liści, pędy, o ile to możliwe zgromadzamy w jednym miejscu i owijamy papierem falistym lub innym materiałem izolacyjnym. Pojemnik zaś umieszczamy w większym kartonie, tak aby uzyskać 8-10cm odległości między pojemnikiem a kartonem. Przestrzeń tę należy wypełnić jakimś materiałem izolacyjnym np. rozdrobnionym styropianem, trocinami. Rośliny można zabezpieczyć na zimę wynosząc je do pomieszczenia, w którym temperatura przez cały ten okres będzie w okolicy 0st. Wiosną pojemnik wraz z rośliną powraca na balkon.
Szczególnie ważne dla pnączy trwałych są odpowiednie podpory. Najlepsze do tego celu są kratki wykonane z listewek. Ze śliskiego sznurka (linki) pędy pod własnym ciężarem łatwo mogą się osunąć i zniszczyć.

Powojnik wielkokwiatowy zaliczyć można do najpiekniejszych pnączy ze względu na duże kwiaty w wielu kolorach. Niektóre odmiany kwitną przez całe lato. Pędy powojnika rosną silnie przymocowując się do podpór ogonkami liściowymi.

Winobluszcz pięciolistny najpiękniejszy jest jesienią, gdy przebarwiają się jego dłoniasto złożone liście na kolor czerwony. Pędy jego posiadają liczne wąsy zakończone przylgami, dzięki krórym sam wspina się po ścianach. Roczne przyrosty sięgają długości 3-4cm.
Bardzo podobny w sposobie wzrostu i walorach dekoracyjnych do winobluszczu pięciolistkowego jest winobluszcz trójklapowy. Liście winobluszczu trójklapowego są pojedyncze są pojedyncze i układają się dachówkowato. Najefektowniej przebarwia się w pełnym słoncu.

Bluszcz pospolity jest rośliną zimozieloną. Wspina się dzięki korzonkom przybyszowym. Bluszcz dobrze rośnie w cieniu. Dodatkową ozdobę stanowią pędy kwiatowe pojawiające się na dojrzałych osobnikach o liściach owalnych. Bluszcz ten jest szczególnie wrażliwy na wysuszające działanie wiatru. Wymaga więc solidnego zabezpieczenia na zimę.
---

www.pieknyogrod-dianthus.blogspot.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 3 października 2012

Clematis - czyli pielęgnacja powojnika w ogrodzie

Autorem artykułu jest Klaudi

Clematis- źródło:Wikimedia
Praktyczne zastosowanie metod pielęgnacji powojników w naszych ogrodach, opis rodzajów przycinania i sadzenia oraz wpływ tych zabiegów na bujność i wzrost powojników.

Powojnik nazwa łacińska Clematis L. pnącze z rodziny jaskrowatych, bardzo popularne i efektowne w naszych ogrodach, przede wszystkim z pięknych kwiatów (odmiany hodowlane osiągają średnicę kwiatu nawet do 20 cm).  Jednak nie zawsze wygląda bujnie, dlatego postanowiłam napisać o pielęgnacji tej rośliny.

Terminy sadzenia powojników:
1. Wczesnowiosenny początek kwietnia, po wysadzeniu lekko ocieniamy pędy u samego dołu (sadzimy wokół bluszcz on najlepiej ocieni pędy) opieramy roślinę o drewnianą podpórkę lub o elewację budynku jeśli roślina jest posadzona przy domu;
2. Sierpień – wrzesień najczęściej sadzonki sprzedawane są z „patykiem” o który owija się roślina, nie należy go usuwać, posadzić roślinę z „patyczkiem”, a za dzień lub dwa, przyciąć roślinę nad 2-3 oczkiem;
3. Październik to czas kiedy po wysadzeniu powojnika należy go dobrze zabezpieczyć przed mrozem, powojniki mają mięsisty system korzeniowy, który smakuje drobnym gryzoniom typu nornice i inne, więc jeśli w Waszych ogrodach są te gryzonie, to lepiej nie wysadzać powojników o tak późnej porze roku.
Powojnik ma bardzo łamliwe pędy, dlatego z sadzonką należy obchodzić się bardzo delikatnie, natomiast system korzeniowy wrażliwy na przesychanie, więc musi mieć stale, ale umiarkowanie wilgotne podłoże. Ważna jest też strona świata, od której będziemy sadzić powojniki, nigdy nie sadzić ich centralnie wystawione w kierunku południa, optymalne kierunki to wschód i zachód, natomiast jeśli chcemy powojniki posadzić przy jakimś starym drzewie najlepiej posadzić go po stronie północnej. W miejscu gdzie chcemy posadzić powojniki, na dno dołu należy wrzucić gruz wapienny, ze względu na odczyn wapienny w jakim najlepiej czuje się powojnik, ponadto podłoże musi być zdrenowane, gdyż rośliny te nie lubią zastoisk wodnych tylko optymalne nawilżenie gleby. Z nawozów naturalnych najbardziej lubią obornik i rozcieńczoną gnojówkę, jednak nawożenie powojnika najlepiej zakończyć z końcem czerwca, gdyż rośliny muszą mieć czas na przygotowanie się do zimy, a ponadto nie lubią nadmiernego zasolenia gleby.
Ze względu na to, iż roślina jest pnączem musi być podpierana, są różne formy podpórek, od drewnianych bramek, po stożki, elewacje domów, kratki, pergole, altany, itp.
Cięcie powojników, też jest uzależnione od pory kiedy kwitną to znaczy:
1. Powojniki kwitnące wiosną na zeszłorocznych pędach, należy przyciąć tuż po przekwitnięciu kwiatów na krótko (to znaczy zostawić 50 cm pędy lub przyciąć nad 4-5 oczkiem)
2. Powojniki kwitnące wiosną i powtarzające kwitnienie latem w tym przypadku wiosną wybieramy przekwitłe kwiatostany (zaschnięte) przycinamy je tuż nad dobrze rozwiniętym liściem, kwitnienie letnie (czyli powtórne) wtedy będzie szybsze
3. Kwitnące latem powojniki należy wiosną przyciąć im pędy jednoroczne bardzo nisko (na wys. 30 cm).
Zastosowanie powojników jest nieograniczone, ponieważ są piękne i doskonale zdobią zarówno ogrody przydomowe jak również altany i starodrzew. Właściwe coroczne przycinanie roślin spowoduje że powojnik będzie się ładnie rozgałęział dzięki czemu będzie gęsty, a w następnym roku będzie miał dużo kwiatów. Należy jednak pamiętać, iż powojniki o wielkich kwiatach na pewno będą ich miały mniej niż odmiany drobnokwiatowe, ale zarówno jedne jak i drugie są efektowne w nasadzeniach.
---

zapraszam również na http://kwiatowyogrod.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Urocza Aksamitka

Autorem artykułu jest M&J

Aksamitka źródło: Wikimedia
Roślinę tą częściej można spotkać na skalniakach i trawnikach miejskich, niż w ogrodach przy domowych, ze względu na to, że nie wszyscy lubią jej, dość intensywny zapach.
Aksamitka zasługuje na uznanie, ze względu na to, że jest łatwa w uprawie i nie wymaga zbyt długiej i częstej pielęgnacji. W ostatnim czasie nawet wyhodowano odmianę bez zapachową dlatego już nic nie szkodzi na przeszkodzie na jej rozpowszechnianiu.  Aksamitka ze względu na swoje intensywne barwy może tworzyć bardzo efektowne plamy.
W Polsce uprawiane są trzy odmiany tej rośliny: Pierwszą z nich jest aksamitka drobna. To roślina o małych pojedynczych kwiatach o pomarańczowych lub żółtych barwach, rosnące do wysokości 30 cm. Rośliny te często hoduje na obwódki i rabaty.
Kolejną odmianą jest aksamitka rozłożysta. Rośliny te najczęściej posiadają kwiaty o pojedynczych lub pełnych żółtopomarańczowych z purpurowo-brązową plamą u nasady płatków. Często też jest spotykana o kwiatach brązowych z żółtym brzegiem. W Polsce zazwyczaj występują odmiany karłowe, często wykorzystywane na obwódki i rabaty.
Ostatnią odmianą hodowaną w Polsce jest aksamitka wysoka. Roślina ta rośnie do wysokości 80 cm. Aksamitka wysoka najczęściej występuje o kwiatach pełnych pomarańczowych lub żółtych w różnych odcieniach. Kwiaty te przeznaczone są do tworzenia grup, a przede wszystkim wykorzystywane jako kwiat cięty. Roślina ta w wodzie utrzymuje się bardzo długo.
Wszystkie odmiany aksamitki w Polsce kwitną od lipca aż do późnej jesieni. Rośliny te można sadzić na wszystkich rodzajach gleb, w miejscach słonecznych, a nawet w półcieniu. Rośliny te bardzo dobrze znoszą upały i kilku dniowe susze, dzięki temu może spokojnie sadzić je w naszych ogrodach.
---

M&J   http://www.infooogrodnictwie.blogspot.com/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Byliny

Autorem artykułu jest Dianthusek

Pelargonia - źródło: Wikimedia
Są to rośliny wieloletnie, pochodzące z naszej lub podobnej do naszej strefy klimatycznej.
Zimują w gruncie najczęściej w postaci korzeni lub innych podziemnych organów, natomiast pochodzące z cieplejszego klimatu musimy przechowywać zimą w pomieszczeniach wilgotnych, w temperaturze kilku stopni powyżej zera.
Rośliny trwałe, niezimujące w gruncie, do których przechowywania warto namawiać, bo pewne ich odmiany są trudne do zdobycia (poza tym są drogie), a przechowywanie zimą nie jest kłopotliwe, to: pelargonia rabatowa, pelargonia bluszczolistna, pelargonia wielkokwiatowa, męczennica.
Rośliny te łatwo rozmnożyć samodzielnie, domowym sposobem, sporządzając z przechowywanych roślin sadzonki w lutym-marcu. Sadzonka powinna pochodzić ze zdrowego pędu i posiadać kilka liści (tniemy pod węzłem, a liście te usuwamy). Ukorzenianie może mieć miejsce w naczyniu z wodą lub w doniczce z ziemią lub piaskiem o stałej wilgotności. Po kilku tygodniach rośliny ukorzeniają się i wówczas należy wysadzić je do doniczek.
Rozmnażanie większości gatunków roślin trwałych jest kłopotliwe, nie każdy z nas ma na to czas i warunki, dlatego lepiej jest nabyć ukorzenione sadzonki.

Najbardziej popularną byliną na naszych balkonach jest pelargonia rabatowa o dużych, kulistych kwiatostanach, okrągłych, miękko omszonych liściach, kwitnąca w kolorze czerwonym i różowym. Ostatnio bardziej poszukiwana jest pelargonia bluszczolistna, o nieco drobniejszych kwiatostanach, ale w większej gamie kolorów i - co ważne dla wielu posiadaczy balkonów - o pędach przewieszających się, stąd czasem potocznie nazywana pelargonią pnącą. Liście pelargonii bluszczolistnej są intensywnie zielone, skórzaste, lekko błyszczące, wyglądem przypominają liście bluszczu.

Największe kwiaty spośród pelargonii ma pelargonia wielkokwiatowa (angielska), często też spotykana jako roślina doniczkowa. Kwiaty jej sa bardzo duże, białe, różowe, fioletowe, kielichowate. Szczególnie ważne jest w przypadku tej pelargonii, aby przeszła okres temp. niższych niż 15st. W przeciwnym wypadku nie zakwitnie.

Mało popularne na balkonach, choć w pełni na to zasługujące, są męczennice (passiflory): olbrzymia i błękitna.
Meczennica olbrzymia kwitnie od lipca do mrozów. Kwiaty jej są okazałe, o bardzo oryginalnym układzie pręcików i słupków, w kolorach niebieskim, różowym, kremowym i bałym. Liście ma duże, intensywnie zielone. Roślina owija się wokół podpór wąsami wyrastającymi z pędów. Dorasta do 3m długości. Najlepszym dla niej stanowiskiem jest słoneczny, osłonięty balkon (loggia). Na zimę nalezy przyciąć pędy i przenieść do mieszkania całą roślinę.

Meczennica błękitna różni się tym od męczennicy olbrzymiej, że liście ma palczaste, rośnie nieco słabej i lubi cieplejsze stanowiska.
Do uprawy na balkonach nadaje się wiele bylin zimujących w gruncie. Jednak ze względu na (na ogół) niewielkie rozmiary tak skrzynek, jak i samych balkonów, muszą to być rośliny niskie. W przypadku bylin uprawianych na balkonach ważne jest, aby po przekwitnięciu były one nadal dekoracyjne.
Oto opisy kilku takich bylin:

Smagliczka skalna ma liście drobne, nieco srebrzyste,włochate. Jest niska (10-25cm wysokości) i o bardzo zwartym pokroju. Kwitnie na żółto od kwietnia do lipca. Wymaga silnie nasłonecznionych miejsc.

Ubiorek wiecznie zielony - krzewinka o bardzo silnie rozgałęzionych łodygach. Dorasta do 25-35cm wysokości, tworząc półkoliste kobierce - kępki. Od końca kwietnia do sierpnia roślina obsypana jest białymi kwiatami. Jeżeli przekwitnięte kwiatostany zostaną przycięte, wówczas roślina powtarza kwitnienie jesienią. Najlepiej rośnie w nasłonecznionym miejscu. Zimą i wczesną wiosną należy chronić rośliny przed wysuszającym działaniem wiatru.

Pierwiosnek gruziński kwitnie już w koncu lutego i w marcu. Bordowe kwiaty osadzone są tuż nad ziemią, wyrastają z płaskiej rozety liści. Lubi słoneczne stanowiska.
Fiołek pachnący w kolorze niebieskofioletowym kwitnie po raz pierwszy od marca do maja, a często powtarza kwitnienie we wrześniu. Roślina dorasta do 15cm wysokości, lubi miejsca cieniste i półcieniste.
---

www.pieknyogrod-dianthus.blogspot.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl