wtorek, 24 czerwca 2014

Kwiaty w biurze - umówmy się, kto je podlewa


Te kwiaty stoją w moim biurze, daleko od okna. Jak widać młode pędy zamiokulkasa są zbyt jasne, bo mają za mało światła, ale z czasem ciemnieją.
Ale uwaga, miałem przygodę z kwiatami z powodu przelania. Kwiaty zginęły, bo okazało się, że podlewają je równocześnie i pracownicy i panie, które sprzątają pomieszczenie biurowe.
Warto więc umówić się, kto jest odpowiedzialny za podlewanie!

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Aksamitka (turek) - raz jeszcze

Aksamitka źródło: Wikimedia
Popularne turki, czy bardziej naukowo aksamitki towarzyszą nam na każdym kroku.
Obsadzamy nimi przydomowe ogródki, działki czy klomby miejskie.

Te piękne kwiaty mieniące się w okresie kwitnienia odcieniami żółci i pomarańczy przywędrowały do nas z Meksyku.
Tam rosną dziko, całymi kobiercami upiększając krajobraz - u nas, są roślinami jednorocznymi, ale łatwymi w rozmnażaniu.

Stanowisko
Samo pochodzenie kwiatków mówi wszystko - lubią dużo słońca i spokojnie możemy je uprawiać np. na południowych balkonach, gdzie inne rośliny nie wytrzymują ostrego słońca. Bardzo dobrze rośnie w donicach czy innych pojemnikach.
W ogródku można je posadzić na obrzeża rabatek, wokół iglaków czy w miejscach po przekwitłych na wiosnę roślinach cebulowych a nawet na skalniakach.
Uwaga, ponieważ aksamitka jest wrażliwa na przymrozki to sadzonki umieszczamy w ogrodzie w połowie maja. 

Podlewanie
Umiarkowanie - nie lubi przelewanie (o ile rośnie w pojemnikach), Na rabatach i w ogródkach wystarczają jej naturalne opady (chyba, że jest totalna susza).

Rozmnażanie
Jeśli chcemy, by turki cieszyły oko kwiatkami już w czerwcu wysiewamy nasiona np. do pojemników ustawionych na parapecie okna w połowie marca. Można też oczywiście kupić wiosną gotowe sadzonki aksamitek
Można też wysiewać nasiona w połowie maja bezpośrednio do gruntu, ale wtedy kwitnienie opóźni się znacznie.
Nasiona pozyskujemy samodzielnie zbierając koszyczki z dojrzałymi nasionami, które pojawiają się w miejsce przekwitłych kwiatów.

Kwiaty i kwitnienie
Aksamitka dorasta w zależności od odmiany do wysokości 40 cm.
Kwiaty kwitną od końca czerwca do pierwszych przymrozków. W ubiegłym roku udało mi się zrobić zdjęcie kwitnącej aksamitki na początku grudnia!
Kwiaty są przepiękne: złotopomarańczowe, brzoskwiniowe czy purpurowobrązowe. Aby kwitły obficie i długo, trzeba im systematycznie usuwać przekwitłe kwiatostany. 

Ciekawostki
Aksamitka jest naturalnym wrogiem nicieni, wabi je do siebie, a gdy przyczepią się do jej korzeni, to giną z głodu. 
Ponadto roślina dzięki specyficznemu zapachowi odstrasza szkodniki (wełnowce, mszyce, mrówki i inne szkodliwe w uprawie owady). Nie lubią go też krety i gryzonie uszkadzające rośliny.  
A na koniec super-ciekawostka - aksamitka to roślina jadalna, polecana do sałatek, a także do ozdabiania potraw. 

niedziela, 15 czerwca 2014

Jak odpowiednio dbać o rośliny domowe?

Niezaprzeczalnym faktem jest to, że gdyby nie rośliny, to ciężko byłoby o ludzkie życie. Rośliny pochłaniają bowiem szkodliwą substancję jaką jest dwutlenek węgla, a w zamian za to dostarczają potrzebnego ludziom do oddychania, więc i do życia tlenu.


Niejednokrotnie jednak pełnią one również funkcje ozdobne i dekoracyjne – w niemal każdym mieszkaniu czy domu znajdzie się chociaż kilka roślin doniczkowych.

Nie wystarczy jednak tylko ich kupić, postawić w stosownym miejscu i zostawić samym sobie – o rośliny domowe należy dbać, bo wymagają one sporej pielęgnacji. W jaki sposób sprawić więc, by kwiaty domowe pięknie zakwitały i z roku a rok się rozwijały, a nie obumierały po jakimś czasie? Przede wszystkim, należy zadbać o to, by otrzymywały odpowiednią ilość światła. Światło potrzebne jest roślinom do fotosyntezy, więc najbardziej odpowiednim dla roślin domowych miejscem jest parapet. Kupując kwiaty należy również dowiedzieć się w jakiej temperaturze powinny one być hodowane.


Niektóre rośliny uwielbiają temperatury chłodne, a nawet zimne, jednak inne w takiej temperaturze całkowicie zamarzną. Temperatura jest zatem kolejnym bardzo istotnym czynnikiem wpływającym na prawidłowy rozwój naszych domowych roślin. Innym bardzo ważnym aspektem jest zapewnienie roślinom odpowiedniej wilgotności powietrza – tak, by nie wyschły. Dla prawidłowego rozwoju roślin należy im także zapewnić odpowiednie nawozy. Pytanie, jakie mogłoby się w tym miejscu pojawić to: po co stosować nawozy, skoro na zewnątrz piękne kwiaty kwitną bez nich? To prawda, ale w warunkach naturalnych rośliny czerpią wszelkie substancje odżywcze i minerały prosto z gleby.


Na małej przestrzeni doniczki takie substancje jednak bardzo szybko się rozchodzą, w związku z czym niedobór ten trzeba szybko uzupełnić. Tego, że kwiaty należy podlewać nie trzeba chyb nikomu mówić. Podobnie jak człowiek, kwiaty też potrzebują płynów. W myśl znanego porzekadła, że w nadmiarze wszystko jest szkodliwe, z podlewaniem także nie należy przesadzać. Wystarczy podlewać je nie częściej, niż co dwa, a nawet trzy dni również odpowiednio dozując proporcje. Jeśli natomiast chodzi o wygląd zewnętrzny roślin, a nie ich rozwój i zachodzące w ich wnętrzu procesy, to możliwe jest także ich odkurzanie i mycie. Na liściach bardzo często osiada kurz, który raz na jakiś czas naprawdę warto przetrzeć.

***

Sprawdź również co warto wiedzieć o pozwoleniu na budowę: http://dom.elblag.net/artykuly/pozwolenie-na-budowe-i-co-dalej,10879.htm

-- O autorze

sobota, 14 czerwca 2014

Rojnik - "polski" sukulent

Kiedy byłem chłopcem bardzo lubiłem jeździć na wieś do mojej babci. 
Często spędzałem tam prawie 2 miesiące wakacji bawiąc się z kolegami, urządzając wyprawy w trochę zdziczałym sadzie. Sad z przylegającym ogrodem wyglądał jak puszcza amazońska, dlatego popularnymi zabawami były te w Indian.
Na samym końcu ogrodu stał stary budynek gospodarczy, z białej cegły, przykryty deskami i papą. Budynek już się rozpadał, kawałki cegieł leżały dookoła, deski pachniały impregnatem a cała okolica była porośnięta dziwną rośliną.

Rojnik murowy (źródło:Wikimedia)
Wtedy jeszcze nie wiedziałem że to "polski" sukulent czyli Rojnik murowy.
Rojnik murowy jest byliną z gatunku gruboszowatych. W Polsce niekiedy dziczeje (i tak pewnie było w przypadku starej szopki mojej babci).
Roślina tworzy duże, otwarte rozety o średnicy maksymalnie 10 cm.
Liście są nagie, mięsiste o lancetowatym kształcie zakończone ostrym wierzchołkiem. Ich barwa to różne odcienie zieleni z niebieskawym połyskiem, z czasem czerwienieją.
Kwiatostany są sztywne, owłosione i wyrastają ze środka rozety.
Kwiaty nie są może imponujące (głównie w odcieniach czerwieni) ale na jednej łodyżce może być ich i 100!

Mało kto wie, że rojniki uprawiane były już w starożytnym Rzymie. Sadzono je na dachach domów, bowiem według wierzeń miały magiczną moc i chroniły przed piorunami jak i przed czarownicami, które miały zwyczaj lądować na swoich miotłach właśnie na dachach domów -:).

W medycynie ludowej sok z rośliny był stosowany jako środek ściągający. Leczono nim również choroby skóry (w tym grzybicę) oraz oczu.
Empiricus Marcellus wymienia roślinę jako składnik okładów do leczenia stłuczeń.

Ta piękna roślina doskonale czuje się w uprawie w ogródkach skalnych. W końcu w Polsce rośnie dziko (rojnik górski) w Tatrach i Bieszczadach.