Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Cyklamen - jak go podlewać?

O cyklamenach było już na blogu (TUTAJ) - dlatego dzisiaj podam dobry sposób na ich podlewanie, co przy uprawie tego kwiatka ma znaczenie decydujące.

Otóż cyklamen powinien mieć stale wilgotne podłoże, ale zarazem nie powinniśmy moczyć bulwy, pąków kwiatowych i liści. A czasami jest tak, że cała doniczka jest dokładnie zarośnięta liśćmi i kwiatami i nie ma miejsca, gdzie swobodnie można dostarczyć wody.

Jest na to sposób.
Przygotuj szeroką, dość wysoką miskę. Wstaw do niej doniczkę. Do miski nalej odstałej wody tak, aby jej poziom był kilka centymetrów poniżej górnego brzegu doniczki.
Poczekaj 15 minut, wyciągnij doniczkę z wody i potrzymaj chwilę nad miską, tak by odciekł jej nadmiar.
Gotowe!


Idzie ku wiośnie :)

Hurra!
Dziś dzień jest dłuższy od najkrótszego w roku o cztery minuty!
Wyraźnie idzie ku wiośnie i ku takim widokom jak na zdjęciu poniżej.


A już tak na poważnie. Tęsknie za słońcem i moimi polnymi i ogrodowymi kwiatami. Zarzekam się co rok, ale jeśli czas i zdrowie pozwoli, to w 2017 roku narobię tyle zdjęć :)





Jak podlewać wysoko wiszące rośliny doniczkowe?

Macie problem z podlaniem wysoko rosnących roślin, na przykład tych rosnących w wiszącym koszyczku czy na półce?
Jest to kłopotliwe, kiedy nie widzi się góry doniczki i nie wiadomo kiedy zaprzestać podlewania. 



Niedawno na jednym z portali przeczytałam o ciekawym pomyśle jak temu zaradzić.
Zamiast wody wkładamy do doniczki kilka kostek lodu. Będą one stopniowo się rozpuszczać i dostarczać ziemi odpowiednie ilości wody, która zostanie powoli wchłonięta i nie będzie nam grozić mały potop :)


Zimowa pielęgnacja kliwii

Czytelnicy bloga z pewnością zauważyli, że jestem miłośniczką kliwii. Zachęcam do uprawy tych kwiatów, które dziś są bardzo rzadkie, a jeszcze 50-60 lat temu stały na parapetach w prawie każdym domu. 
Kliwie bardzo dobrze znoszą warunki domowe, doskonale pasują do nowoczesnych wnętrz a odrobina uwagi sprawi, że rośliny odpłacą się efektownymi kwiatami i soczyście zielonymi liśćmi.

Koniec roku to dobra pora na dokładne przejrzenie naszej kolekcji kliwii. Zimowa pielęgnacja jest ważna z punktu wiedzenia kwitnienia, bo roślina potrafi zakwitnąć nawet w styczniu.


Jest koniec grudnia, podczas oględzin powinniśmy roślinę pozbawić, starych, suchych liści. Przycinamy je do zdrowej tkanki. 
Kliwia będzie też nam wdzięczna za ciepły prysznic. Ja wstawiam doniczki ze swoimi kwiatami do wanny, kilka chwil myję liście mgiełką, odstawiam doniczki na godzinkę i umieszczam z powrotem na parapecie.
I tu przypominam ważną uwagę o której było już na blogu wcześniej - TUTAJ, kliwia nie znosi przesadzania. Jeś…

I mój biurowy storczyk raz jeszcze :)

Pewnie już zanudzam czytelników bloga tym moim biurowym storczykiem, ale muszę zamieścić kolejne zdjęcie.


Jest właśnie tak, a jeszcze niedawno było:
Tak, tak, tak i jeszcze raz tak :)

Dobrze, obiecuję, że tego 🔆 storczyka już nie pokażę.
W tym roku :)



Ananas wyhodowany w doniczce!

Pamiętacie wpis:
"Ananas - to również może być roślina doniczkowa!"

Właśnie odnalazłam kolejne zdjęcie, które potwierdza, że ananas może być zasadzony do doniczki.


Prawa że wygląda.... smakowicie :)

Niestety sama nigdy nie miałam okazji uprawiać ananasa w doniczce w domu i swoją wiedzę na ten temat czerpię z książek lub internetu, ale może czytelnicy bloga mają jakieś doświadczenia w tym temacie?




Storczyk z biura, niekończąca się historia

Nie chcę zamęczać czytelników tym kwitnącym storczykiem z biura, ale z uwagi na szarości panujące za oknami kwiatek po prostu poprawia mi humor :)


A dziś, tj. 12 grudnia już trzy kwiatki są w pełni rozwinięte i jak widać na zdjęciu to jeszcze nie koniec. Ilość pączków które czekają na rozwinięcie jest imponująca i to mimo tego, że storczyk w tym roku nie był przesadzany czy dokarmiany!


I wiem, że teraz modne są różne kolory i kształty, ale ten czerwony właśnie najbardziej mi się podoba!




Mieczyk, kwiat waleczny :)

Mieczyki (gladiole) kojarzą mi się z moim dobrym znajomym. Byliśmy sąsiadami, po sąsiedzku mieliśmy również działeczki owocowo-kwiatowo-warzywne.

Heniek uwielbiał mieczyki, ale z upodobaniem nazywał je gladiolami, twierdząc, że ta nazwa nadaje pospolitym kwiatom tajemniczości.


Heniek przypomniał mi się, kiedy napotkałam dzisiaj to zdjęcie. Niestety, już nigdy więcej nie wyhoduje żadnego kwiatka, nigdy ni obdaruje mnie przepięknym mieczykiem - zginął w wypadku samochodowym.

Ale do dziś pamiętam, jak uczył mnie ich hodowli.

Gladiole wymagają sporo starań, ale potrafią się odwdzięczyć pięknymi i kolorowymi kwiatami.

Cebulki, dokładnie przejrzane (chore i podejrzane wyrzucamy) wsadzamy do gleby na początku kwietnia.
Jeśli mamy szczególnie cenne odmiany, możemy niewielkie uszkodzenia cebulek odciąć do zdrowej tkanki, posmarować węglem drzewnym, podsuszyć kilka dni i spróbować zasadzić.
Podczas przeglądu możemy również wyrzucić bardzo stare okazy,  zastępując je młodymi, wyhodowanymi z cebulek prz…

Miły zakątek wśród kwiatów

Prawda że piękne miejsce do odpoczynku?
Tu wśród egzotycznych kwiatów, ale i w naszych ogrodach można wyczarować takie magiczne miejsce!

Storczyk z biura - 1 grudnia rozwinął się pierwszy kwiat!

Pamiętacie z pewnością poprzednie wpisy, w których pokazywałam, jak w moim biurze zaczyna kwitnąć storczyk.
Najpierw pojawiły się pąki kwiatowe, potem pąki zaczęły się powiększać, pęczniały.

A wczoraj, tj. 1 grudnia rozwinął się pierwszy kwiatek :)


Jeszcze nie jest rozwinięty w 100 procentach, ale już cieszy oko kształtem i barwami.



Mimo, że już wiele razy widziałam jak storczyk kwitnie to nadal mnie zachwyca i chyba zachwycać nie przestanie :)


Teraz czekam na dalsze kwiatki (widać w tle że tylko czekają na swoją kolej) i zabieram się wreszcie do pracy :)



Fikus benjamina, popularna zielona ozdoba naszych mieszkań

Kiedy mamy zamiar ozdobić i ożywić duże, przestronne wnętrze z pewnością rozglądamy się za okazałymi roślinami doniczkowymi.
Kwiaty będą nie tylko żywą ozdobą ale wytworzą swoisty mikroklimat w naszym mieszkaniu.

Jedną z najpopularniejszych obecnie roślin nadających się do dużych mieszkań, domów czy biur jest Fikus Benjamina.
Jak twierdzą fachowcy " roślina nie jest trudna w uprawie".
Może tak jest, ale ja zawsze miałam problemy z tym kwiatkiem, czego wyraz dałam we wcześniejszym wpisie - TUTAJ.

W każdym razie fikus rośnie bardzo szybko i po kilku latach może dorosnąć do sufitu.
Aby to się udało trzeba zapewnić roślinie przez cały rok jasne miejsce i pokojową temperaturę.
Fikus nie lubi być potrącany i dotykany, nie cierpi też zimnych przeciągów.
Kwiatka podlewamy dość obficie, szczególnie latem. Podłoże powinno być stale lekko wilgotne, co nie znaczy przelane!

Ale ta łatwa w uprawie roślina zareaguje zżółknięciem i zrzuceniem liści jeśli ją:
przesuszymy lub przelejemy,postawimy w zby…

Araukaria - drzewo w doniczce

Kiedyś, dawno temu postanowiłam wyhodować w domu drzewo. Nastawiłam się od razu na coś poważnego i do doniczki wsadziłam żołędzia, bo zamarzył mi się piękny dąb.
Sadzonka wzeszła, pojawiło się kilka listków, ale po pewnym czasie młody dąbczak obumarł :(

Istnieje jednak takie drzewko, do tego iglaste które można uprawiać w domu, pod warunkiem, że mamy trochę wolnego miejsca.
Chodzi o araukarię, zielone, iglaste drzewo, które w warunkach domowych rośnie powoli i do sufitu dorasta po wielu latach.

Sądzę, że miłośników roślin doniczkowych zainteresuje fakt, że w okresie jury i kredy olbrzymie araukarie porastały całą ziemię.
To właśnie między ich pniami i w ich cieniu przemykały się olbrzymie dinozaury, a pozostałości pni tych ogromnych drzew do dziś są odkrywane w postaci skamielin.

Jeśli więc chcemy mieć w domu roślinę, której przodkowie porastali cały subkontynent, jeszcze za czasów gdy Ameryka Południowa i Afryka były połączone ze sobą, kupmy araukarię.

Ale już na wstępie muszę powiedzieć: …

Nawet w grudniu kwitnący kaktus cieszy oczy kolorami!

Co prawda do grudnia jeszcze dwa dni, ale za oknami biało, ślisko i panuje prawdziwa zima.
W sklepach wielkopowierzchniowych pojawiły się kwitnące, obsypane pąkami kaktusy zwane powszechnie grudnikami (Szlumbergera).

Są to w zasadzie mieszańce i nie wiadomo jakiej barwy będą kwiaty, najczęściej są to wszelkie odcienie czerwieni.

Te dziwne kaktusy w naturze rosną w koronach drzew w Ameryce Południowej i lubią rosnąć w półcieniu. Ponieważ jednak zimą w Polsce cierpimy na niedomiar światła, bez obaw do początków kwietnia mogą stać w pełnym słońcu.
 A na razie cieszmy się pięknymi barwami!



Storczyk z mojego biura, miesiąc później - koniec listopada.

Miesiąc temu zamieściłam zdjęcia storczyka rosnącego na parapecie w mojej pracy (TUTAJ).
Po miesiącu wygląda to już tak:


W piątek, przed wyjściem do domu jeszcze żaden pąk się nie rozwinął, choć niewiele brakuje. Zobaczę jak to będzie w poniedziałek. Liczę, że grudzień rozpocznę z pięknymi kolorami kwiatów storczyka.



Drzewko szczęścia z .... biedronki :)

Korzystając z tego że jeszcze możliwe jest robienie zakupów w niedzielę wybrałam się dziś do osiedlowej biedronki.

Tuż przy wejściu stoi zwykle paleta z kwiatami. Z reguły nie ma nic ciekawego, ale dziś wpadł mi w oczy kwiatek który bardzo lubię. Ostatni na półce okaz grubosza Crassula arborescens”, zwany popularnie drzewkiem szczęścia.

Mam w domu jego kuzyna, grubosza Hobbit, zwanego też "uszami Shrerka".
Oryginalne drzewko szczęścia miałam w domu kilka lat temu. Wyhodowane z małej odnóżki przyniesionej z pracy, rosło jak na drożdżach i po 10 latach osiągnęło imponujące rozmiary: pień był gruby jak mój nadgarstek i wysokość około metra.
Niestety, podczas porządków kwiatek przewrócił się i pień pękł dokładnie przy samej podstawie.
Potem z kilku zrobionych z niego sadzonek, połowę porozdawałam a reszta się nie przyjęła :(

Dlatego kiedy dziś zobaczyłam w sklepie tą mizerną sierotkę (pewnie została w sprzedaży, bo ludzie kupowali inne, bardziej wyrośnięte) postanowiłam zabrać ją do …

Dracena, jak pielęgnować roślinę smoka?

Dracena, to obecnie bardzo popularny kwiat doniczkowy. Praktycznie w każdym dyskoncie od czasu do czasu jakiś ich gatunek pojawia się w sprzedaży w bardzo korzystnej cenie.
Najczęściej jest to widoczny na zdjęciu gatunek Dracena Obrzeżona.

W sklepach tych, co oczywiste, można kupić z reguły rośliny niewielkie, a draceny w naturze wytwarzają pnie o wysokości 6 metrów i stają się okazałymi drzewami podobnymi do palm.

Nazwa kwiatka oznacza z greckiego samicę smoka, dlatego niekiedy można usłyszeć inną nazwę rośliny: smokowiec.

Uprawa i stanowisko
Aby liście dobrze się wybarwiły, potrzebują dużo światła. Jednak w okolicach południa należy unikać bezpośredniego nasłonecznienia.
Dracena dobrze czuje się w temperaturze pokojowej, stąd dobrze aklimatyzuje w naszych mieszkaniach, trzeba jednak jest bardzo wrażliwa na zimne przeciągi. Jeśli doniczka stoi na parapecie, a zimą chcemy otworzyć na dłużej okno, powinniśmy ją przestawić w inne miejsce.

Podlewanie i nawożenie
W lecie podlewamy umiarkowanie, d…

O rozmnażaniu sansewierii słów kilka

Niedawno jeden z kolegów poprosił mnie o pomoc w rozmnożeniu sansewierii. Chodziło mu o to, że niedawno kupił stary, ogromny dom, zaczął go powoli remontować, ale już dziś myśli o "tanim" obsadzeniu go kwiatami doniczkowymi. 
A właśnie "języki teściowej" z uwagi na łatwość w pielęgnacji, wytrzymałość na suche powietrze i szybki wzrost nadają się do tego celu znakomicie.

Kolega oczywiście otrzymał pomoc, ale może i czytelnikom bloga przyda się opis tej metody.



Rozmnażanie w ten sposób opisany poniżej jest w zasadzie możliwe przez cały rok, ale najlepiej to robić na początku marca.

Jeden długi, dojrzały już liść tniemy na 7-8 centymetrowe kawałki. Odstawiamy je na jeden dzień do przeschnięcia i po zanurzeniu w ukorzeniaczu umieszczamy w wilgotnym podłożu (pamiętajmy, by nie zrobić tego do góry nogami). 
Podłoże powinno być zmieszane z dużą ilością piasku. 
Sadzonki powinny ukorzenić się po około 30 dniach.

I tu uwaga, kiedy rozmnażamy sansewierię z sadzonek liściowych, zaws…

Kaktus z wiankiem na głowie

To wspaniałe zdjęcie, przedstawiające kwitnące kaktusy coś mi przypomina.
Wygląda jak grupka dziewcząt z wiankiem na głowie :)

Ale to pewnie tylko ja mam takie skojarzenia.

Filiżanka kawy z "drzewkiem szczęścia" w tle

Sukulenty nigdy nie przestają mnie zadziwiać.
Kiedy siedzę w swojej pracowni przy filiżance kawy czy pracując przy laptopie, często spoglądam w okno, na parapet gdzie rosną moje ukochane sukulenty.

I codziennie dostrzegam w nich coś innego. 
A to nowy listek, a to ciekawy wzorek a to nowe przebarwienie na łodydze. 




Gasteria, przygotowania do zimy

Nie wiem czy pamiętacie, ale wczesną wiosną prezentowałam nasze wielkie przesadzanie kwiatów. Wśród przesadzanych roślin nie zabrakło też mojego ulubionego sukulenta - gasterii.
Kupiona kilka miesięcy wcześniej, tak się prezentowała w nowej doniczce. 


Te dwa widoczne na zdjęciu odrosty skoczyły po przeprowadzce jak oszalałe. Widać było, że dostarczony wraz z nową ziemią pokarm bardzo im pomógł.

W międzyczasie, w maju gasteria rozpoczęła kwitnienie. Tak to wyglądało na zdjęciu 4 maja 2016:


A tydzień później kwiatek jeszcze się powiększył:


Pod koniec maja moja gasteria miała kwiat już w pełni ukształtowany i bardzo efektowny.




Teraz mamy pełnię jesieni i sukulent wygląda już tak:


Jak widać, mimo kwitnienia i zawiązania nasion (pozwoliłam na to i teraz zebrane do torebki oczekują na wysianie) - wygląda świetnie.
Dwa odrosty powiększyły się bardzo. Na wiosnę zostaną oddzielone od matki i jako samodzielne rośliny posadzone do własnych doniczek.
Ponadto jak widać na zdjęciu pojawił się trzeci, malutk…

Kwitnący kaktus na nadchodzący listopad

Nie wiem jak to jest u Was, ale kiedy nadchodzi jesienna słota i zbliża się zima - zaczynam narzekać.
Ale nie narzekam dlatego że jestem marudą, lecz z tęsknoty za słońcem, ciepłem i kolorowymi kwiatami.
Moja zaprzyjaźniona Pani Psycholog twierdzi, że "narzekanie na pogodę to cecha ludzi młodych" .
To mnie utwierdza w moim postępowaniu :)

A dla osób które zaglądają do mnie na bloga w ten dzisiejszy słotny, wietrzny i chłodny wieczór, na poprawę humoru - kwitnący kaktus!





Suszki, domowe bukiety w zimie

Niedługo koniec października i chciałoby się zatrzymać choć trochę wspomnień z lata w domu. 
No nie da się utrwalić choćby brzęczenia pszczół widocznych na zdjęciu, ale już taki kwiatostan ostu tak!

O tym chwaście który może być i ozdobą było już na blogu TUTAJ.




Sansewieria cylindryczna, czy to nadal język teściowej :)

Wpis o roślinie potocznie zwanej językiem teściowej okazała się jednym z bardziej popularnych na blogu.

Dlatego dziś podejmuję się zadania opisania sansewierii cylindrycznej, podobnego, a jakże innego w wyglądzie kwiatka. 



Sansewieria cylindrycznato sukulent z rodziny szparagowatych, występujących w naturze w Afryce.
Jego kształt jest niesamowity: z kłącza wyrastają długie, sztywne przypominające szablę zielono-szare i nakrapiane liście.
Liście są okrągłe, a ich wierzchołki zaostrzone. Tak jak i u innych sukulentów kłącza i liście mają zdolność magazynowania dużej ilości wody.

W odróżnieniu od omawianej wcześniej odmiany Sansewierii gwinejskiej ( Sansevieria trifasciata) wersja cylindryczna rośnie trochę wolniej, choć przy dobrej pielęgnacji osiąga imponujące rozmiary.
Sansewieria cylindryczna jest rośliną bardzo wytrzymałą na niekorzystne warunki uprawy i długowieczną.

Stanowisko i uprawa
Najlepiej się czuje przy świetle rozproszonym i w półcieniu, choć okresowo zniesie bezpośrednie, ostre s…

Czas na storczyka

Mimo że to październik, storczyk z mojego biura rozpoczyna przygotowanie do kwitnienia.


I za to właśnie lubię storczyki. Kiedy za oknami plucha, kiedy robi się ciemno i szaro storczyki potrafią ucieszyć oczy swoimi kwiatami.


Jak widać kwiatów szykuje się sporo. Jak tylko coś się z tego rozwinie nie omieszkam zaprezentować na blogu.

Bluszcz, ozdoba październikowego parku

Spacerując niedawno po parku zaobserwowałam, że bluszcz porastający drzewa ma nowe przyrosty.


O tym zimotrwałym pnączu było już na blogu TUTAJ.
W parku rosną stare, wysokie drzewa, które są porośnięte bluszczem od korzenie prawie do samego czubka.


Na zdjęciu powyżej widoczny jest wspaniały okaz brzozy, ale i inne drzewa są doskonałą podporą dla pędów bluszczu.

Groszek ozdobny, kwitnie nawet w październiku!

Wczoraj będąc u znajomych napotkałam w przydomowym ogródku pięknie i obficie kwitnący groszek pachnący (groszek ozdobny).


Jak widać na zdjęciach, mimo, że to koniec drugiej dekady października, groszek ma się dobrze.


Jak widać, przy prawidłowej pielęgnacji i odpowiedniej porze wysiewu można przedłużyć kwitnienie tego jednorocznego kwiatka. Uważa się bowiem, że może on kwitnąć do sierpnia, a tu proszę mamy już październik!
Na dodatek jak widać na zdjęciu poniżej na łodygach jest jeszcze wiele pąków, jeśli więc pogoda pozwoli kwitnienie może trwać jeszcze dłużej.


Groszek lubi stanowiska nasłonecznione i żyzne podłoże. Nasiona wysiewa się (po kilka sztuk w jednym dołku) wprost do gruntu. A jeśli zastosujemy wysiewy co 2-3 tygodnie pięknymi kwiatami cieszyć będziemy się bardzo długo.




Przytul głowę do kaktusa :)

Spacerując (bo raczej nie można nazwać tego kupowaniem) po sklepie Jysk napotkałam taki oto towar na półce:


Mąż szybko pstryknął fotkę swoim telefonem i oto mamy dowód, że spokojnie można przytulić głowę do kaktusa :)


Październik, trudny miesiąc dla kaktusów i sukulentów rosnących na parapecie

Październik, to bardzo trudny miesiąc dla sukulentów, które rosną na parapetach w naszych mieszkaniach.
Dlaczego?

Pomyślcie sami. Dzień jest już krótszy od nocy i światła do naszych roślinek dochodzi coraz mniej. 
Na dodatek, nie za bardzo jest możliwe zapewnienie kaktusom z parapetu okresu spoczynku, przecież właśnie włączyło się ogrzewanie i temperatura w mieszkaniu to nadal powyżej 20 stopni!
Rośliny, szczególnie te które zostały niedawno dokupione do kolekcji, głupieją. Chcą rosnąć (zwłaszcza gdy są obficie podlewane) bo jest przecież ciepło, a tu za oknami ciemno. A na dodatek przy wietrzeniu robią się (brrrr) zimne przeciągi.


Dlatego, jeśli chcemy by nasze kaktusy wiosną i latem kwitły jak ten na zdjęciu powyżej powinniśmy trzymać się pewnych zasad.

Zacznijmy od wietrzenia
Temperatura w październiku, a już na pewno w listopadzie potrafi spaść poniżej zera. Jeśli mamy uchylne okno a na parapecie zostawiamy doniczki, to zrobienie na stałe szczeliny do wietrzenia pokoju może spowodować …

Barwy jesieni.... na ulicach naszych miast

Korzystając z ładnej pogody w ostatni wrześniowo-październikowy weekend powłóczyliśmy się trochę po mieście.
Nie swoim, bo tym razem po Elblągu :)


Mimo, że to już jesień to na rabatkach w centrum miasta jest jeszcze bardzo kolorowo.
Choć jakby się baczniej przyjrzeć turkom, to widać na nich upływ czasu i nadciągające chłody. Niektóre płatki kwiatków mocno przyczerniały.



Ale kolory bardzo cieszą oczy, widać, że osoba opiekująca się w tym miejscu zielenią naprawdę to lubi!


Barwy jesieni to oczywiście owoce. A te czerwone jagody wspaniale komponują się z intensywni (jeszcze) zielonymi liśćmi.



Co prawda i na jagodach widać, że są już mocno dojrzałe i chłód je trochę nadszarpnął, ale takiej czerwieni nie da się osiągnąć bez cierpień :)


A tu już okolice katedry na odbudowanym Starym Mieście w Elblągu. To jeszcze jest betonowa pustynia, ale gdzieniegdzie już się pojawiają kwiatowe rabaty. 


I to bardzo dobrze i bardzo to pięknie!


Zresztą zobaczcie sami, te roślinki na zdjęciu powyżej i poniżej zostały…