poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Trzykrotka, roślina najłatwiejsza w uprawie!

Trzykrotka, to roślina doniczkowa, z którą poradzi sobie nawet największy amator.
W zasadzie, nie jest możliwe jej zniszczenie, chyba, że naszego kwiatka nie będziemy wcale podlewać!

Stanowisko i uprawa
Można ją umieścić w dowolnym miejscu w mieszkaniu, gdzie wpada choć trochę światła. Jednak gatunki z liśćmi pstrymi (jak choćby ten na zdjęciu) wolą stanowiska jaśniejsze.
Trzykrotka jest idealna dla naszych mieszkań, bowiem odpowiada jej normalna temperatura pokojowa.
Rośnie ona dość szybko, więc gdy pędy będą zbyt długie i nieładne, bez obaw możemy je przyciąć. Ładnie się wtedy rozkrzewi.

Podlewanie i nawożenie
Podlewamy często, najlepiej odstałą, miękką wodą. Lubi spryskiwanie.  
Ponieważ trzykrotka intensywnie rośnie nawozimy ją regularne, raz w tygodniu w okresie wzrostu, a późną jesienią i zimą raz w miesiącu. Ostrożniej postępujemy z odmianami barwnymi. Nadmiar nawozu może sprawić, że liście stracą swój ozdobny wygląd i staną się zielone!

Przesadzanie i rozmnażanie
Roślinę przesadzamy na wiosnę, do niewiele większej doniczki. Podłożem najlepszym będzie ziemia uniwersalna. Do odmian barwnych dobrze będzie dodać troszkę piasku.
Rozmnażanie jest bardzo proste. Z odciętych pędów sporządzamy sadzonki, które możemy najprościej ukorzenić w wodzie.



niedziela, 24 kwietnia 2016

Przyszła piękna wiosna, i kwiaty to wiedzą!

Troszkę więcej jak miesiąc temu, w trzech odcinkach przedstawiłam relację z przesadzania moich "doniczkowców" w domu:

Część 1   Część 2   Część 3

Kwiatki dzielnie zniosły przesadzanie, a teraz odwdzięczają się dobrym wzrostem i....
i nowymi przyrostami i kwiatami.


Powyżej (i poniżej) na zdjęciach Sansewieria. Jak widać przez warstwę ziemi przebija się ku słońcu mały odrost. Na razie jest połączony z rośliną macierzystą jakby łożyskiem, które dostarcza mu niezbędnych składników odżywczych. Jednak wkrótce zaczną się pojawiać korzenie i już jesienią odrost będzie mógł być oddzielony od matki i przesadzony do oddzielnej doniczki.


O uprawie tej roślinki, zwanej też potocznie "językiem teściowej" było już na blogu - patrzcie TUTAJ.

 Przesadzony do nowej doniczki został również grudnik. Mała roślinka, uszczknięta z dużego okazu od koleżanki, dostała jakby nowych sił!


Nowych "członów" naliczyłam już 15, a ciągle tworzą się nowe. Ciekawe, czy tak młoda roślina, kierująca swoje siły na nowe przyrosty da radę jeszcze w tym roku zakwitnąć?


Jeśli tylko taki przypadek będzie miał miejsce, z pewnością zrobię zdjęcia i o tym napiszę.
Na razie, niech sobie grudnik rośnie w najlepsze!

I teraz spora (jak dla mnie) niespodzianka. Zakwitła, po raz pierwszy, moja 3-letnia kliwia!


Niestety, kwiat nie może wydostać się wysoko spod ciasno rosnących liści i nie będzie można zaobserwować pięknego kwiatka na wysokiej łodydze.


Tym niemniej, bardzo się cieszę, że kliwia zakwitła, bo jest to najmłodszy okaz w naszym domu, liczący zaledwie 3 lata. Przypomnę, że drugi pod względem wieku okaz zakwitł dopiero po 5 latach.


Po przesadzeniu kliwia wygląda wspaniale, liście są pięknie wybarwione, kształtne i mięsiste.

Na wiosnę "ruszyły" się i pozostałe kwiaty. Co prawda gasteria nie wytworzyła nowych odrostów, ale te co były, malutkie i słabo wybarwione prawie dwukrotnie zwiększyły swoją wielkość.


Ruszyła się również zamia. Prezent na imieniny, przez rok stała jak zauroczona i teraz pojawiły się nowe przyrosty.


Na razie pąk (?) minimalny, ale z dnia na dzień robi się coraz większy.

A rosnący w kuchni kaktus, biedaczek, produkuje i produkuje coraz to nowe małe odrosty, a zakwitnąć nie chce :(


Okaże się, czy przesadzenie do nowej doniczki spowoduje dalszy przyrost nowych, małych kaktusików, czy może wreszcie pojawią się kwiaty?



środa, 20 kwietnia 2016

Wiosenne Targi Ogrodnicze - Stare Pole 23 i 24 kwietnia 2016

Już w najbliższy weekend 23 i 24 kwietnia na terenach Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Starym Polu odbędą się VII Wiosenne Targi Ogrodnicze.


Osoby, które przyjadą do Starego Pola będą mogły zakupić drzewka, krzewy, sadzonkami i kwiaty od wystawców z różnych stron Polski.

Oprócz tego będzie znaczne grono stoisk rzemieślniczych i rękodzielniczych. Wśród nich spodziewać się można bogatej i różnorodnej oferty wyposażenia ogrodów i narzędzi do pracy w ogrodzie (wiklina, meble czy figury ogrodowe).


A kiedy człowiek zgłodnieje będzie można kupić smaczne jedzenie regionalne.

Tereny targowe będą otwarte dla w godz. 10-17. 


Barwinek - czy to rzeczywiście kwiatek tylko na cmentarze?


Barwinek, to kwiat kojarzony głównie ze starymi cmentarzami czy zapomnianymi ogrodami. 
A niesłusznie, bo to naprawdę piękna i wdzięczna roślina.

Bardzo ciekawie wyglądają nazwy nadawane tej roślinie w różnych krajach: kozia róża, peleryna z Madagaskaru, kwiat kościelny czy kwiat starej panny :)

Barwinek pochodzi z Indii Zachodnich, ale po raz pierwszy został opisany na Madagaskarze. W zależności od klimatu może kwitnąć przez cały rok. W Polsce wykorzystywana głównie jako roślina okrywowa, zimo-zielona.


Mówi się, że barwinek wyrośnie wszędzie i coś w tym jest, bowiem z powodzeniem będzie się rozwijał w zacienionych miejscach ogrodu,gdzie wiele roślin albo by nie urosło, albo wyglądałyby rachitycznie.
Dlatego, jeśli mamy takie miejsca w pobliżu płotów, murów, dużych drzewek itp. posadźmy tam barwinka, który szybko się zadomowi, rozrośnie i przykryje nieładną część ogrodu.

A czas na jego sadzenie właśnie nastąpił (później można to robić jesienią).  Podłoże, na którym mamy zamiar posadzić barwinka powinniśmy trochę wzbogacić (np. kompostem), a zbitą ziemię spulchnić widłami, usuwając chwasty.

Sadzonki wkładamy do dołków rozmieszczonych co pół metra, bo roślina naprawdę imponująco się rozrasta. Po obciśnięciu ziemią roślinki podlewamy. Pamiętajmy też, by w okresie suszy obficie i często podlewać świeże sadzonki.


Uwaga
Barwinek jest rośliną trującą!
Ale, w medycynie ludowej jest wykorzystywany jako lekarstwo. Wywary z rośliny są wykorzystane przy zapaleniu oka, cukrzycy czy łagodzenia ukąszeń owadów.
W ostatnim czasie jest głośno o barwinku, jako leku na raka.


niedziela, 10 kwietnia 2016

Wiosna, wiosna, wiosna ach to TY!


Wiosna (przynajmniej u nas w Malborku) powoli puka do drzwi. Kilka dni ciepła, kilka dni normalnej wiosny. Jak to w kwietniu. 
W parku kwiatki już kwitną, śpiesząc się, dopóki na drzewach nie ma jeszcze liści. Muszą zdążyć wydać nasiona, zanim liście przesłonią życiodajne słońce. 


Nie tylko rośliny budzą się do życia. Na parkowych drzewach w dużej ilości pojawił się kowal bezskrzydły. Jego kolorowe wzory wyglądają pięknie!


Bluszcz też rozpoczął intensywny wzrost. Widać całą masę nowych, zielonych listków.


Kwitną ałycze, a na wierzbie pojawiły się drobne listki.


No i oczywiście przyszła pora na forsycję. O tej porze roku cieszy oczy pięknymi kolorami!


Forsycji nie przeszkadza nawet betonowy płot. Ciągnie ją do ludzi :)


A i  na szczęście, wśród bloków "uchowały" się drzewa. Teraz odwdzięczają się pięknie kwitnąc!