sobota, 29 października 2016

Gasteria, przygotowania do zimy

Nie wiem czy pamiętacie, ale wczesną wiosną prezentowałam nasze wielkie przesadzanie kwiatów. Wśród przesadzanych roślin nie zabrakło też mojego ulubionego sukulenta - gasterii.
Kupiona kilka miesięcy wcześniej, tak się prezentowała w nowej doniczce. 


Te dwa widoczne na zdjęciu odrosty skoczyły po przeprowadzce jak oszalałe. Widać było, że dostarczony wraz z nową ziemią pokarm bardzo im pomógł.

W międzyczasie, w maju gasteria rozpoczęła kwitnienie. Tak to wyglądało na zdjęciu 4 maja 2016:


A tydzień później kwiatek jeszcze się powiększył:


Pod koniec maja moja gasteria miała kwiat już w pełni ukształtowany i bardzo efektowny.




Teraz mamy pełnię jesieni i sukulent wygląda już tak:


Jak widać, mimo kwitnienia i zawiązania nasion (pozwoliłam na to i teraz zebrane do torebki oczekują na wysianie) - wygląda świetnie.
Dwa odrosty powiększyły się bardzo. Na wiosnę zostaną oddzielone od matki i jako samodzielne rośliny posadzone do własnych doniczek.
Ponadto jak widać na zdjęciu pojawił się trzeci, malutki jeszcze odrościk :)

Gasteria przezimuje na parapecie, w temperaturze około 21-22 stopni, co nie pozwala na całkowite zaniechanie podlewania, ale cóż to mieszkanie a nie szklarnia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz