poniedziałek, 24 października 2016

Sansewieria cylindryczna, czy to nadal język teściowej :)

Wpis o roślinie potocznie zwanej językiem teściowej okazała się jednym z bardziej popularnych na blogu.

Dlatego dziś podejmuję się zadania opisania sansewierii cylindrycznej, podobnego, a jakże innego w wyglądzie kwiatka. 



Sansewieria cylindryczna to sukulent z rodziny szparagowatych, występujących w naturze w Afryce.
Jego kształt jest niesamowity: z kłącza wyrastają długie, sztywne przypominające szablę zielono-szare i nakrapiane liście.
Liście są okrągłe, a ich wierzchołki zaostrzone. Tak jak i u innych sukulentów kłącza i liście mają zdolność magazynowania dużej ilości wody.

W odróżnieniu od omawianej wcześniej odmiany Sansewierii gwinejskiej ( Sansevieria trifasciata) wersja cylindryczna rośnie trochę wolniej, choć przy dobrej pielęgnacji osiąga imponujące rozmiary.
Sansewieria cylindryczna jest rośliną bardzo wytrzymałą na niekorzystne warunki uprawy i długowieczną.

Stanowisko i uprawa
Najlepiej się czuje przy świetle rozproszonym i w półcieniu, choć okresowo zniesie bezpośrednie, ostre słońce. Na parapecie świetnie udaje w wystawie wschodniej i zachodniej.
Podłoże do uprawy sansewierii powinno być bardziej żyzne niż przy uprawie innych sukulentów, można użyć ziemi uniwersalnej z dodatkiem żwirku.
Nie wolno zapomnieć o dobrym drenażu, na dno doniczki kładziemy kilkucentymetrową warstwę grubego żwiru lub keramzytu. 
Roślinę przesadzamy dopiero wtedy, gdy korzenie rośliny całkowicie wypełnią wnętrze doniczki. Będzie to widoczne, gdy woda natychmiast po podlaniu przesiąka do podstawki.
Nowa doniczka powinna być o kilka centymetrów większa od poprzedniej (nie za duża).

Podlewanie i nawożenie
Sansewieria cylindryczna nie lubi częstego podlewania. Nadmiar wody w podłożu może prowadzić do gnicia i w efekcie do śmierci rośliny. Odwrotnie, bez problemu zniesie niedobór wody. Dlatego sansewierię trzeba podlewać rzadko, a kolejne podlewanie dopiero po przeschnięciu podłoża.
Nawozimy raz w miesiącu w okresie wegetacji, zimą całkowicie tego zaprzestajemy. Najlepszy będzie nawóz dla kaktusów.

Rozmnażanie
Bardzo łatwe. Najprostszym sposobem jest rozmnażanie wegetatywne, przez podział roślin wczesną wiosną.
Można też posadzić pojedyncze liście ukorzenione wcześniej w wodzie lub w podłożu (z dodatkiem ukorzeniacza). 
Sama stosowałam również rozmnażanie, przez ukorzenienie małych fragmentów rośliny w podłożu. Trzeba tylko pamiętać, by kawałka nie wsadzić do góry nogami i wcześniej zanurzyć go w ukorzeniaczu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz