środa, 30 listopada 2016

Fikus benjamina, popularna zielona ozdoba naszych mieszkań

Ficus benjamina (wikimedia)
Kiedy mamy zamiar ozdobić i ożywić duże, przestronne wnętrze z pewnością rozglądamy się za okazałymi roślinami doniczkowymi.
Kwiaty będą nie tylko żywą ozdobą ale wytworzą swoisty mikroklimat w naszym mieszkaniu.

Jedną z najpopularniejszych obecnie roślin nadających się do dużych mieszkań, domów czy biur jest Fikus Benjamina.
Jak twierdzą fachowcy " roślina nie jest trudna w uprawie".
Może tak jest, ale ja zawsze miałam problemy z tym kwiatkiem, czego wyraz dałam we wcześniejszym wpisie - TUTAJ.

W każdym razie fikus rośnie bardzo szybko i po kilku latach może dorosnąć do sufitu.
Aby to się udało trzeba zapewnić roślinie przez cały rok jasne miejsce i pokojową temperaturę.
Fikus nie lubi być potrącany i dotykany, nie cierpi też zimnych przeciągów.
Kwiatka podlewamy dość obficie, szczególnie latem. Podłoże powinno być stale lekko wilgotne, co nie znaczy przelane!

Ale ta łatwa w uprawie roślina zareaguje zżółknięciem i zrzuceniem liści jeśli ją:
  • przesuszymy lub przelejemy,
  • postawimy w zbyt ciemnym i chłodnym miejscu,
  • postawimy za blisko kaloryfera lub w miejscu narażonym na przeciągi,
  • często przestawiamy,
  • nieumiejętnie nawozimy
  • nie przesadzamy do nowej ziemi,
  • liście są zakurzone,
  • zaatakują szkodniki lub choroby. 
Jeśli jeszcze nie przeraziłam Was zasadzkami które czyhają na hodowców, to na koniec najważniejsze.
Fikus Benjamina to przepiękny kwiat doniczkowy i za odrobinę starań odwdzięczy się pięknym wyglądem i będzie ozdobą każdego wnętrza!  
 
 

wtorek, 29 listopada 2016

Araukaria - drzewo w doniczce

Kiedyś, dawno temu postanowiłam wyhodować w domu drzewo. Nastawiłam się od razu na coś poważnego i do doniczki wsadziłam żołędzia, bo zamarzył mi się piękny dąb.
Sadzonka wzeszła, pojawiło się kilka listków, ale po pewnym czasie młody dąbczak obumarł :(

Istnieje jednak takie drzewko, do tego iglaste które można uprawiać w domu, pod warunkiem, że mamy trochę wolnego miejsca.
Chodzi o araukarię, zielone, iglaste drzewo, które w warunkach domowych rośnie powoli i do sufitu dorasta po wielu latach.

Araukaria to w naturze duże drzewo
Sądzę, że miłośników roślin doniczkowych zainteresuje fakt, że w okresie jury i kredy olbrzymie araukarie porastały całą ziemię.
To właśnie między ich pniami i w ich cieniu przemykały się olbrzymie dinozaury, a pozostałości pni tych ogromnych drzew do dziś są odkrywane w postaci skamielin.

Jeśli więc chcemy mieć w domu roślinę, której przodkowie porastali cały subkontynent, jeszcze za czasów gdy Ameryka Południowa i Afryka były połączone ze sobą, kupmy araukarię.

Ale już na wstępie muszę powiedzieć: łatwo nie będzie!
To bardzo wrażliwa i wymagająca roślina i trzeba jej zapewnić odpowiednie warunki, inaczej w mieszkaniu nie przetrwa nawet roku.

Po pierwsze lubi stanowiska jasne, ale nie lubi wysokiej temperatury.
Zimą, powinniśmy araukarii zapewnić 5-10 stopni i jasne stanowisko, np na przeszklonym tarasie. W temperaturze pokojowej straci igły.
Latem doskonale będzie czuła się w ogrodzie czy na balkonie, pod warunkiem, że stanie w zacienionym miejscu i będzie często zraszana.
Pamiętajmy też, że nasze drzewko nie lubi towarzystwa innych roślin.

Araukarię podlewamy umiarkowanie, tak by podłoże było wilgotne. Zimą, szczególnie gdy zapewnimy optymalna temperaturę, bardzo skąpo.

Niestety, roślina jest mało odporna na szkodniki, szczególnie  wełnowce.
Araukaria to prawdziwe wyzwanie dla każdego miłośnika roślin doniczkowych, życzę powodzenie a uprawie!







poniedziałek, 28 listopada 2016

Nawet w grudniu kwitnący kaktus cieszy oczy kolorami!


Co prawda do grudnia jeszcze dwa dni, ale za oknami biało, ślisko i panuje prawdziwa zima.
W sklepach wielkopowierzchniowych pojawiły się kwitnące, obsypane pąkami kaktusy zwane powszechnie grudnikami (Szlumbergera).

Są to w zasadzie mieszańce i nie wiadomo jakiej barwy będą kwiaty, najczęściej są to wszelkie odcienie czerwieni.

Te dziwne kaktusy w naturze rosną w koronach drzew w Ameryce Południowej i lubią rosnąć w półcieniu. Ponieważ jednak zimą w Polsce cierpimy na niedomiar światła, bez obaw do początków kwietnia mogą stać w pełnym słońcu.
 A na razie cieszmy się pięknymi barwami!
 


niedziela, 27 listopada 2016

Storczyk z mojego biura, miesiąc później - koniec listopada.

Miesiąc temu zamieściłam zdjęcia storczyka rosnącego na parapecie w mojej pracy (TUTAJ).
Po miesiącu wygląda to już tak:


W piątek, przed wyjściem do domu jeszcze żaden pąk się nie rozwinął, choć niewiele brakuje. Zobaczę jak to będzie w poniedziałek. Liczę, że grudzień rozpocznę z pięknymi kolorami kwiatów storczyka.



Drzewko szczęścia z .... biedronki :)

Korzystając z tego że jeszcze możliwe jest robienie zakupów w niedzielę wybrałam się dziś do osiedlowej biedronki.

Tuż przy wejściu stoi zwykle paleta z kwiatami. Z reguły nie ma nic ciekawego, ale dziś wpadł mi w oczy kwiatek który bardzo lubię. Ostatni na półce okaz grubosza Crassula arborescens”, zwany popularnie drzewkiem szczęścia.

Mam w domu jego kuzyna, grubosza Hobbit, zwanego też "uszami Shrerka".
Oryginalne drzewko szczęścia miałam w domu kilka lat temu. Wyhodowane z małej odnóżki przyniesionej z pracy, rosło jak na drożdżach i po 10 latach osiągnęło imponujące rozmiary: pień był gruby jak mój nadgarstek i wysokość około metra.
Niestety, podczas porządków kwiatek przewrócił się i pień pękł dokładnie przy samej podstawie.
Potem z kilku zrobionych z niego sadzonek, połowę porozdawałam a reszta się nie przyjęła :(

Dlatego kiedy dziś zobaczyłam w sklepie tą mizerną sierotkę (pewnie została w sprzedaży, bo ludzie kupowali inne, bardziej wyrośnięte) postanowiłam zabrać ją do domu i jeszcze raz dać szansę gruboszowi :)

Cena świetna, mniej niż 10 zł za kwiatka w małej doniczce z osłonką.
Mimo listopada grubosz był w doskonałym stanie i właśnie zajął miejsce na parapecie.



O uprawie drzewka szczęścia było już u mnie na blogu (TUTAJ).
O postępach w hodowli tej roślinki będę z pewnością informowała!


Dracena, jak pielęgnować roślinę smoka?

Dracena obrzeżona
Dracena, to obecnie bardzo popularny kwiat doniczkowy. Praktycznie w każdym dyskoncie od czasu do czasu jakiś ich gatunek pojawia się w sprzedaży w bardzo korzystnej cenie.
Najczęściej jest to widoczny na zdjęciu gatunek Dracena Obrzeżona.

W sklepach tych, co oczywiste, można kupić z reguły rośliny niewielkie, a draceny w naturze wytwarzają pnie o wysokości 6 metrów i stają się okazałymi drzewami podobnymi do palm.

Nazwa kwiatka oznacza z greckiego samicę smoka, dlatego niekiedy można usłyszeć inną nazwę rośliny: smokowiec.

Uprawa i stanowisko
Aby liście dobrze się wybarwiły, potrzebują dużo światła. Jednak w okolicach południa należy unikać bezpośredniego nasłonecznienia.
Dracena dobrze czuje się w temperaturze pokojowej, stąd dobrze aklimatyzuje w naszych mieszkaniach, trzeba jednak jest bardzo wrażliwa na zimne przeciągi. Jeśli doniczka stoi na parapecie, a zimą chcemy otworzyć na dłużej okno, powinniśmy ją przestawić w inne miejsce.

Podlewanie i nawożenie
W lecie podlewamy umiarkowanie, dwa razy w tygodniu. Zimą najwyżej raz w tygodniu.
Ważne, aby roślina "nie stała" w wodzie, przed kolejnym podlaniem ziemia powinna przeschnąć.
Dracena lubi czyszczenie liści wilgotną szmatką lub gąbeczką oraz spryskiwanie. Będzie również wdzięczna za ciepły prysznic w wannie.
W okresie wzrostu roślinę nawozimy co dwa tygodnie.

Podłoże i przesadzanie
Odpowiednia będzie każda ziemia ogrodowa z dodatkiem torfu. Czasem w sprzedaży można kupić specjalne podłoże dla dracen i podobnych roślin.
Przesadzamy, podobnie jak większość roślin wczesną wiosną, dopiero jak roślina nie mieści już się w doniczce.
Nie zapominamy również o dobrym drenażu.

Uwagi różne
Przyrost w domu powolny, około 10 cm rocznie.
Roślina ma skłonność do ogołacania się od dołu, dlatego dobrze wygląda w towarzystwie innych, niskich roślin.



niedziela, 20 listopada 2016

O rozmnażaniu sansewierii słów kilka

Niedawno jeden z kolegów poprosił mnie o pomoc w rozmnożeniu sansewierii. Chodziło mu o to, że niedawno kupił stary, ogromny dom, zaczął go powoli remontować, ale już dziś myśli o "tanim" obsadzeniu go kwiatami doniczkowymi. 
A właśnie "języki teściowej" z uwagi na łatwość w pielęgnacji, wytrzymałość na suche powietrze i szybki wzrost nadają się do tego celu znakomicie.

Kolega oczywiście otrzymał pomoc, ale może i czytelnikom bloga przyda się opis tej metody.

Rozmnażając przez sadzonki liściowe odmiany widocznej na zdjęciu sprawi,
że nowe rośliny będą pozbawione cech rośliny macierzystej.
Liście będą zielone, bez żółtego obrzeża!


Rozmnażanie w ten sposób opisany poniżej jest w zasadzie możliwe przez cały rok, ale najlepiej to robić na początku marca.

Jeden długi, dojrzały już liść tniemy na 7-8 centymetrowe kawałki. Odstawiamy je na jeden dzień do przeschnięcia i po zanurzeniu w ukorzeniaczu umieszczamy w wilgotnym podłożu (pamiętajmy, by nie zrobić tego do góry nogami). 
Podłoże powinno być zmieszane z dużą ilością piasku. 
Sadzonki powinny ukorzenić się po około 30 dniach.

I tu uwaga, kiedy rozmnażamy sansewierię z sadzonek liściowych, zawsze otrzymamy rośliny zielone (nawet jak roślina matka była odmianą o żółto obrzeżonych liściach).

Małe roślinki przesadzamy od doniczek o odpowiedniej wielkości (nie mogą być za duże, by podłoże się nie zakwasiło) i ustawiamy na docelowym miejscu.
Przy dobrej pielęgnacji już po roku nasza sansewieria będzie okazałą rośliną. 

Przedstawiony powyżej sposób na rozmnażanie tego sukulenta jest znacznie trudniejszy niż poprzez odrosty, za to z wyrośniętego, okazałego liścia możemy uzyskać nawet 10 sadzonek!


piątek, 18 listopada 2016

Kaktus z wiankiem na głowie


To wspaniałe zdjęcie, przedstawiające kwitnące kaktusy coś mi przypomina.
Wygląda jak grupka dziewcząt z wiankiem na głowie :)

Ale to pewnie tylko ja mam takie skojarzenia.

czwartek, 3 listopada 2016

Filiżanka kawy z "drzewkiem szczęścia" w tle


Sukulenty nigdy nie przestają mnie zadziwiać.
Kiedy siedzę w swojej pracowni przy filiżance kawy czy pracując przy laptopie, często spoglądam w okno, na parapet gdzie rosną moje ukochane sukulenty.

I codziennie dostrzegam w nich coś innego. 
A to nowy listek, a to ciekawy wzorek a to nowe przebarwienie na łodydze.