sobota, 31 grudnia 2016

Cyklamen - jak go podlewać?


O cyklamenach było już na blogu (TUTAJ) - dlatego dzisiaj podam dobry sposób na ich podlewanie, co przy uprawie tego kwiatka ma znaczenie decydujące.

Otóż cyklamen powinien mieć stale wilgotne podłoże, ale zarazem nie powinniśmy moczyć bulwy, pąków kwiatowych i liści. A czasami jest tak, że cała doniczka jest dokładnie zarośnięta liśćmi i kwiatami i nie ma miejsca, gdzie swobodnie można dostarczyć wody.

Jest na to sposób.
Przygotuj szeroką, dość wysoką miskę. Wstaw do niej doniczkę. Do miski nalej odstałej wody tak, aby jej poziom był kilka centymetrów poniżej górnego brzegu doniczki.
Poczekaj 15 minut, wyciągnij doniczkę z wody i potrzymaj chwilę nad miską, tak by odciekł jej nadmiar.
Gotowe!


środa, 28 grudnia 2016

Idzie ku wiośnie :)

Hurra!
Dziś dzień jest dłuższy od najkrótszego w roku o cztery minuty!
Wyraźnie idzie ku wiośnie i ku takim widokom jak na zdjęciu poniżej.


A już tak na poważnie. Tęsknie za słońcem i moimi polnymi i ogrodowymi kwiatami. Zarzekam się co rok, ale jeśli czas i zdrowie pozwoli, to w 2017 roku narobię tyle zdjęć :)





wtorek, 27 grudnia 2016

Jak podlewać wysoko wiszące rośliny doniczkowe?

Macie problem z podlaniem wysoko rosnących roślin, na przykład tych rosnących w wiszącym koszyczku czy na półce?
Jest to kłopotliwe, kiedy nie widzi się góry doniczki i nie wiadomo kiedy zaprzestać podlewania. 


Maranta na półce. Jeśli jest umieszczona wysoko, to jej podlewanie może sprawić problem!

Niedawno na jednym z portali przeczytałam o ciekawym pomyśle jak temu zaradzić.
Zamiast wody wkładamy do doniczki kilka kostek lodu. Będą one stopniowo się rozpuszczać i dostarczać ziemi odpowiednie ilości wody, która zostanie powoli wchłonięta i nie będzie nam grozić mały potop :)


poniedziałek, 26 grudnia 2016

Zimowa pielęgnacja kliwii

Czytelnicy bloga z pewnością zauważyli, że jestem miłośniczką kliwii. Zachęcam do uprawy tych kwiatów, które dziś są bardzo rzadkie, a jeszcze 50-60 lat temu stały na parapetach w prawie każdym domu. 
Kliwie bardzo dobrze znoszą warunki domowe, doskonale pasują do nowoczesnych wnętrz a odrobina uwagi sprawi, że rośliny odpłacą się efektownymi kwiatami i soczyście zielonymi liśćmi.

Koniec roku to dobra pora na dokładne przejrzenie naszej kolekcji kliwiiZimowa pielęgnacja jest ważna z punktu wiedzenia kwitnienia, bo roślina potrafi zakwitnąć nawet w styczniu.

Moja kliwia zakwitła w zeszłym roku w styczniu

Jest koniec grudnia, podczas oględzin powinniśmy roślinę pozbawić, starych, suchych liści. Przycinamy je do zdrowej tkanki. 
Kliwia będzie też nam wdzięczna za ciepły prysznic. Ja wstawiam doniczki ze swoimi kwiatami do wanny, kilka chwil myję liście mgiełką, odstawiam doniczki na godzinkę i umieszczam z powrotem na parapecie.
I tu przypominam ważną uwagę o której było już na blogu wcześniej - TUTAJ, kliwia nie znosi przesadzania. Jeśli chcemy by zakwitła ustawmy ją tak, jak stała dotąd. Możemy sobie pomóc robiąc np. wodoodpornym mazakiem znaczek na doniczce.

I czekamy na kwiaty życzę powodzenia w uprawie!  

  

środa, 21 grudnia 2016

I mój biurowy storczyk raz jeszcze :)

Pewnie już zanudzam czytelników bloga tym moim biurowym storczykiem, ale muszę zamieścić kolejne zdjęcie.


Jest właśnie tak, a jeszcze niedawno było:
Tak, tak, tak i jeszcze raz tak :)

Dobrze, obiecuję, że tego 🔆 storczyka już nie pokażę.
W tym roku :)



wtorek, 13 grudnia 2016

Ananas wyhodowany w doniczce!

Pamiętacie wpis:
"Ananas - to również może być roślina doniczkowa!"

Właśnie odnalazłam kolejne zdjęcie, które potwierdza, że ananas może być zasadzony do doniczki.


Prawa że wygląda.... smakowicie :)

Niestety sama nigdy nie miałam okazji uprawiać ananasa w doniczce w domu i swoją wiedzę na ten temat czerpię z książek lub internetu, ale może czytelnicy bloga mają jakieś doświadczenia w tym temacie?




poniedziałek, 12 grudnia 2016

Storczyk z biura, niekończąca się historia

Nie chcę zamęczać czytelników tym kwitnącym storczykiem z biura, ale z uwagi na szarości panujące za oknami kwiatek po prostu poprawia mi humor :)


A dziś, tj. 12 grudnia już trzy kwiatki są w pełni rozwinięte i jak widać na zdjęciu to jeszcze nie koniec. Ilość pączków które czekają na rozwinięcie jest imponująca i to mimo tego, że storczyk w tym roku nie był przesadzany czy dokarmiany!


I wiem, że teraz modne są różne kolory i kształty, ale ten czerwony właśnie najbardziej mi się podoba!




piątek, 9 grudnia 2016

Mieczyk, kwiat waleczny :)

Mieczyki (gladiole) kojarzą mi się z moim dobrym znajomym. Byliśmy sąsiadami, po sąsiedzku mieliśmy również działeczki owocowo-kwiatowo-warzywne.

Heniek uwielbiał mieczyki, ale z upodobaniem nazywał je gladiolami, twierdząc, że ta nazwa nadaje pospolitym kwiatom tajemniczości.


Heniek przypomniał mi się, kiedy napotkałam dzisiaj to zdjęcie. Niestety, już nigdy więcej nie wyhoduje żadnego kwiatka, nigdy ni obdaruje mnie przepięknym mieczykiem - zginął w wypadku samochodowym.

Ale do dziś pamiętam, jak uczył mnie ich hodowli.

Gladiole wymagają sporo starań, ale potrafią się odwdzięczyć pięknymi i kolorowymi kwiatami.

Cebulki, dokładnie przejrzane (chore i podejrzane wyrzucamy) wsadzamy do gleby na początku kwietnia.
Jeśli mamy szczególnie cenne odmiany, możemy niewielkie uszkodzenia cebulek odciąć do zdrowej tkanki, posmarować węglem drzewnym, podsuszyć kilka dni i spróbować zasadzić.
Podczas przeglądu możemy również wyrzucić bardzo stare okazy,  zastępując je młodymi, wyhodowanymi z cebulek przybyszowych.

Powinniśmy pamiętać, że mieczyków nie powinniśmy sadzić po roślinach okopowych oraz obok tulipanów, bratków, fiołków, fasoli, grochu pomidorów i ziemniaków. 
Najlepiej będą rosły w miejscach słonecznych, osłoniętych od wiatru. Podłoże powinno być zasobne w próchnicę i przepuszczalne.

Jesienią, kiedy liście zaczynają żółknąć wykopujemy mieczyki za pomocą wideł.
Następnie przycinamy pędy kilka centymetrów ponad bulwami. Po wykopaniu mieczyki muszą przeschnąć. W tym celu umieszczamy je na tydzień w ciepłym i przewiewnym miejscu (o temp 22–24 stopni Celsjusza).
Potem usuwamy resztki pędów przez ich wykręcenie. Po kolejnych 3 tygodniach przesuszone już cebule oczyszczamy z resztek ziemi, korzeni, przy okazji rozdzielając bulwy przybyszowe. 
Na koniec układamy je cienka warstwą w koszyczkach lub papierowych torbach i wstawiamy do suchego, chłodnego (5-8 stopni C) i przewiewnego pomieszczenia.
Co jakiś czas dokonujemy przeglądu i usuwamy chore, spleśniałe bulwy.

Z pewnością Wam się uda i mieczyki zakwitną latem, choć na pewno nie tak pięknie jak u Henia :(







niedziela, 4 grudnia 2016

Miły zakątek wśród kwiatów


Prawda że piękne miejsce do odpoczynku?
Tu wśród egzotycznych kwiatów, ale i w naszych ogrodach można wyczarować takie magiczne miejsce!

czwartek, 1 grudnia 2016

Storczyk z biura - 1 grudnia rozwinął się pierwszy kwiat!

Pamiętacie z pewnością poprzednie wpisy, w których pokazywałam, jak w moim biurze zaczyna kwitnąć storczyk.
Najpierw pojawiły się pąki kwiatowe, potem pąki zaczęły się powiększać, pęczniały.
  
A wczoraj, tj. 1 grudnia rozwinął się pierwszy kwiatek :)


Jeszcze nie jest rozwinięty w 100 procentach, ale już cieszy oko kształtem i barwami.



Mimo, że już wiele razy widziałam jak storczyk kwitnie to nadal mnie zachwyca i chyba zachwycać nie przestanie :)


Teraz czekam na dalsze kwiatki (widać w tle że tylko czekają na swoją kolej) i zabieram się wreszcie do pracy :)