niedziela, 26 lutego 2017

Przesadzanie sukulentów - poradnik praktyczny

Koniec lutego to najlepszy czas na przesadzanie wszystkich kwiatów doniczkowych, a wprost idealny dla sukulentów.
Ponieważ sukulenty nie lubią częstego przesadzania, dlatego poddajemy je temu zabiegowi dopiero wtedy, kiedy nie mieszczą się już w doniczce.


Powyżej mamy taki właśnie przykład - nasza gasteria, która nie tylko zrobiła się za duża do doniczki, ale i wypuściła dwa (a jak się okazało po bliższych oględzinach) trzy odrosty.

Zaczynamy oczywiście od kupna odpowiednich doniczek i przygotowania stanowiska pracy.


My preferujemy doniczki ceramiczne, powlekane. Ich zaletą jest to, że w słońcu nie tracą koloru i nie odkształcają się jak plastykowe.
Ponadto są ciężkie i nawet duży sukulent nie spowoduje, że całość staje się niestabilna. Na zdjęciu powyżej macie różne kolory i kształty - wynika to z wystroju naszej sypialni, salonu, pracowni czy kuchni.

Nasze kwiaty przesadzaliśmy w domu, dlatego ważne było przygotowanie stanowiska pracy: wysoki stół, wyłożony folią i papierem, tak by jak najmniej nabrudzić i szybko sprzątnąć.


I teraz ważna sprawa, nowe doniczki trzeba dobrze wymyć, ale ponieważ są powlekane nie trzeba ich wyparzać.
Jeśli jednak stosujemy pojemniki z odzysku (jak np. doniczka po prawej stronie na zdjęciu) - to musimy ją starannie wyszorować i najlepiej wyparzyć - ale ostrożnie, bo materiał z czego jest zrobiona może się uszkodzić. Dzięki temu unikniemy drobnoustrojów lub grzybów, które mogły pozostać na ściankach doniczki.

Nie musimy chyba przypominać, że do przesadzania sukulentów używamy gotowej ziemi do kaktusów i sukulentów, do kupienia w każdym porządnym sklepie ogrodniczym.


Nie możemy również zapomnieć o dobrym drenażu.
My stosujemy keramzyt, takie kuleczki jak widzicie na zdjęciu powyżej.

Aby sobie usprawnić pracę, proponujemy przesypać ziemię do kwiatów z worka foliowego do szerokiej miski. Łatwiej będzie potem ją nabierać łyżką lub łopatką do doniczek.

A teraz już przystępujemy do przesadzania.
Gasterię ostrożnie wyjmujemy z doniczki. Ostrożnie usuwamy resztki ziemi ze starej bryły korzeniowej. Uważajmy przy tym, by jak najmniej uszkodzić korzenie - są kruche i łamliwe.
Delikatnie oddzielamy odrosty od rośliny matecznej. Nam początkowo wydawało się, że są tylko dwa, ale tuż pod powierzchnią ziemi był jeszcze trzeci, bardzo malutki.
Na dno nowej doniczki wsypujemy kilkucentymetrową warstwę keramzytu, dosypujemy ziemi i wkładamy roślinkę. Następnie dosypujemy ziemi tak, by pozostał wolna 2-3 centymetrowa przerwa od góry doniczki i delikatnie uciskamy podłoże wokół rośliny.
Gasterie (i inne sukulenty) mają płytki układ korzeniowy i lepsze będą doniczki pękate niż wąskie i głębokie.


Tak po przesadzeniu wygląda nasza młoda gasteria, która wyrosła jako odrost z rośliny matecznej.
Tu uwaga - zbyt duża doniczka nie jest korzystna, z uwagi na to, że może nastąpić zakwaszenie podłoża i roślina będzie słabo rosnąć.



Ale jak widać na zdjęciu powyżej są wyjątki.
Grubosz (drzewko szczęścia) - potrafi w ciągu roku osiągnąć przyrosty rzędu 20 cm, dlatego zaryzykowaliśmy doniczki w których (jak się przyjmie) będzie rósł kilka lat.
A dla przypomnienia, to jest ten sam okaz, który kupiliśmy w listopadzie w Biedronce (było o tym TUTAJ).



Dziś grubosz został rozdzielony na kilka roślinek - zobaczymy jak będzie im się wiodło. Widoczne na zdjęciu nowe listki zwiastują, że może być dobrze. 

Pamiętając że sukulenty lubią mieć raczej ciasno w doniczce, nie przesadziliśmy w tym roku naszej sansewierii (była przesadzana w ubiegłym roku) ale dokonując przeglądu zobaczyliśmy, że:


 ... w wolnym skrawku doniczki pojawiło się nowe dziecko 👧 

A pozostając przy dziecku, to jak wspomnieliśmy przy czyszczeniu bryły korzeniowej gasterii odkryliśmy takiego malucha:


Tak, wiemy że doniczka za duża 😊 ale była to ostatnia jak nam została - zobaczymy co z tego wyjdzie.

Przesadziliśmy również ten okaz:


I uwaga! - wysialiśmy (po raz pierwszy) nasiona uzyskane z naszej gasterii matecznej, która w ubiegłym roku po raz pierwszy zakwitła i wydała owoce.
Wcześnie (z powodzeniem) wysiewaliśmy już kaktusy czy żywe kamienie, ale nasion gasterii na dodatek z naszej hodowli jeszcze nie kiełkowaliśmy.
O postępach napiszemy!


sobota, 25 lutego 2017

Konkursu dla Kwiaciarń - "Bukiet dla kobiety" i "Powiew wiosny"

Podczas trwania Targów Special Days i Gardenia (2-4 marca 2017 Poznań ) Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Inżynierów i Techników Ogrodnictwa (SITO) w Poznaniu organizuje Konkursu dla Kwiaciarń.
Mogą w nim uczestniczyć wszyscy miłośnicy kwiatów a nie tylko zawodowi floryści.

 Konkurencje główne to 'Bukiet dla kobiety" i "Powiew wiosny".

Organizatorzy zapraszają do pawilonu 6a (MTP Poznań).

Więcej szczegółów: www.sito.poznan.pl


niedziela, 19 lutego 2017

10 dni z życia kliwii :)

Dziesięć dni temu zamieściłam na blogu zdjęcia mojej kwitnącej kliwii.
Było to TUTAJ.

A teraz mały reportaż fotograficzny, jak wraz z upływem dni, kwiatów pojawia się coraz więcej.

Zdjęcia z 12 lutego:




Zdjęcia z 16 lutego:





Zdjęcia z 18 lutego:




Prawda jakie piękne?

wtorek, 14 lutego 2017

Drzewko oliwkowe, najmodniejsza roślina pokojowa w 2017 roku

Niedawno, przeglądając internet,  natknęłam się na informację, że najpopularniejszym kwiatem doniczkowym w 2017 roku będzie drzewko oliwkowe.
Opinia ta pojawiła się na kilku stronach, dlatego pomyślałam sobie: czemu nie?



Popatrzcie sami, oliwka to naprawdę piękna roślina, a umieszczona w białej doniczce będzie pięknie wyglądać w mieszkaniu.
Drzewko doskonale znosi warunki panujące w naszych domach, znosi nawet bardzo wysokie temperatury, ale wytrzyma spadek do nawet + 5.
Jedyne czego potrzebuje, to bardzo jasne stanowisko i dużo miejsca. Na pewno zmarnieje, kiedy ustawicie roślinę przy północnym oknie.
Latem można wystawić drzewko na zewnątrz, na balkon czy do ogrodu. Przez chwilę możecie poczuć się jak we Włoszech, choć taki oliwny zagajnik jak ten na zdjęciu w naszym klimacie jest tylko marzeniem 😀



Ważne, aby roślina miała żyzne podłoże, ale wymieszane ze żwirkiem. Nie wolno zapomnieć również o dobrym drenażu na dnie doniczki. 
Ponieważ oliwka szybko rośnie, przesadzamy ją co roku, najlepiej wczesną wiosną.
Niestety, w warunkach domowych owocuje rzadko, bo trudno jej zapewnić zimą chłodne i jednocześnie jasne stanowisko.
Ale jeśli macie np. chłodną werandę, to kto wie, może doczekacie takich owoców:



Roślinę podlewamy bardzo umiarkowanie. Lepiej nawet raz na jakiś czas zapomnieć ją podlać niż przelać.
W okresie wzrostu nawozimy co dwa tygodnie uniwersalnym nawozem do kwiatów.

Przy odrobinie starań roślina powinna dobrze zaadoptować się do naszych mieszkań, a my możemy zaimponować naszym znajomym posiadaniem najmodniejszej rośliny doniczkowej.  
Powodzenia w uprawie! 



środa, 8 lutego 2017

Moja najstarsza kliwia właśnie kwitnie. To już idzie wiosna?

Moja blisko 15-letnia kliwia ma się dobrze. 
Pewnie pamiętacie, że zakwitła w ubiegłym roku dwa razy. Najpierw w styczniu (TUTAJ) a potem w maju (TUTAJ).

Witać że czuje się na parapecie bardzo dobrze, bo właśnie teraz (luty) kwitnie po raz kolejny.

Kwiaty próbują się przecisnąć na powierzchnię. Tydzień temu  

Niestety, akurat ten okaz kliwii na bardzo mocno ściśnięte liście i często jest tak, że kwiatów prawie nie widać.


Na początku lutego śniegu na dworze prawie nie było. Tydzień temu 

Jak widać na zdjęciu wyżej, kwiatka wśród zielonych liści prawie nie widać.


Trzy dni później

Ale już kilka dni później kliwia znalazła się trochę bardziej na powierzchni 😀


Minęły tylko trzy dni - i już widać śnieg


Zaledwie trzy dni później wróciła zima ze śniegiem i mrozem. A pierwszy z trzech kwiatów kliwii rozwinął się całkowicie i dziś przepięknie pachnie.



Kolory kwiatka ładne, ale nie tak wyraziste kiedy moja kliwia kwitła latem.
Dla porównania możecie zobaczyć, jak ten sam egzemplarz kwitł 6-7 lat temu (TUTAJ).



W każdym razie, kiedy za oknami biało a na dworze minus 10, kwitnąca w mieszkaniu kliwia przypomina wiosnę.
A do wiosny został już tylko miesiąc! 🌼




czwartek, 2 lutego 2017

Czy fikus może uczulać?

Ficus benjamina (wikimedia)  

Na początek zastrzeżenie : broń Boże, nie zachęcam tym wpisem do zaniechania uprawiania fikusa, po prostu lepiej wiedzieć.

Okazuje się, że jedną z najczęściej uczulających roślin jest fikus.
Osoby bardzo wrażliwe mogą mieć kłopoty przy bezpośrednim kontakcie (dotykanie kwiatka podczas pielęgnacji). 
Ponadto fikusy wydzielają białawy płyn, którego głównym składnikiem jest lateks. Kiedy ten zaschnie może przedostać się do naszego organizmu jako pyłek wchodzący w skład kurzu. 
I kiedy wdychamy powietrze - uczulać!

Historia tulipanów

Tulipany, to kwiaty bez których nie można sobie wyobrazić żadnej majowej czy czerwcowej uroczystości.
Kształtem i kolorem cieszą oko, a na dodatek są tanie i zakup nawet sporego bukietu nie zrujnuje nam domowego budżetu.

Portal "Zielony Ogródek" przypomina nam historię tych kwiatów.
Skąd się wzięły, dlaczego są takie popularne i czemu są identyfikowane z Holandią?

Artykuł na temat tulipanów - TUTAJ