Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Pole bratków na Skwerze Kościuszki w Gdyni

Czasami z połączenia naszych pasji i zainteresowań, czyli podróżowania, fotografowania i miłości do kwiatów powstają ciekawe relacje.
Przyszła w naszych podróżach pora na Gdynię, gdzie nie byliśmy kilka lat. Na Skwerze Kościuszki, reprezentacyjnym miejscu portowego miasta znajduje się fontanna.


Jak zwykle wokół odpoczywa wielu mieszkańców i turystów, chłodząc się w gorące dni, choć dzisiaj akurat było jeszcze chłodno.
Wokół fontanny zawsze znajdują się klomby z kwiatkami, a w tym roku miasto postawiło na ogromną ilość bratków!


Z daleka wygląda to niezwykle kolorowo, takie "bratkowe" pole wyrastające wprost z betonu dookoła fontanny.


Kiedy za miesiąc bratki rozkrzewią się i zapełnią wszystkie wolne przestrzenie będzie jeszcze ładniej.
Gratulacje dla służb komunalnych w Gdyni, bo to nie jest jedyny dobry przykład! 



Chcesz sprawić przyjemność kobiecie? Podaruj jej storczyka!

Jaki będzie najmilszy prezent dla miłośnika kwiatów?
Odpowiedź jest prosta - storczyk oczywiście!

Phalaenopsis Orchid, to jeden z najdłużej kwitnących rodzajów storczyka. Wytworzone na pędzie kwiaty w sprzyjających warunkach mogą przetrwać nawet pół roku!


Piękne różowe kwiaty nazywane są niekiedy „ćmami”.


I moja kolekcja storczyków znowu zrobiła się bogatsza!


Koniec kwietnia, czas na wysadzanie do gruntu werbeny i szałwii

Koniec kwietnia to najlepszy czas na wysadzanie do gruntu niektórych kwiatów i ziół.

Dotyczy to wielu roślin, głownie jednorocznych które wysiewa się w domu czy kupuje na targowisku.

Zanim jednak do tego przystąpimy, powinniśmy pamiętać aby taka werbenę czy szałwię wcześniej (przez kilka dni zahartować).
Hartowanie polega na tym, że codziennie wystawiamy nasze sadzonki na powietrze, za każdym razem coraz dłużej.
Gdzieś tak po tygodniu takich zabiegów możemy spokojnie wysadzić roślinki do ziemi obficie je podlewając.



Pojemniki na kwiaty ze starych naczyń, okazja do puszczenia wodzy fantazjom

Wiosna to pora kiedy obsadzamy nasze ogródki, werandy czy balkony kwitnącymi kwiatami.
Często wcześniej wybieramy się do sklepu, by kupić pojemniki, do których wsadzimy rośliny. Te ładniejsze są często bardzo drogie, a przecież można poszperać w rzeczach pozostawionych w szopce czy na strychu by bez trudu odnaleźć przedmioty, które doskonale nadadzą się na pojemniki na kwiaty.


Weźmy jako przykład stare, blaszane konewki. Kiedy zrobią się dziurawe, przerdzewiałe wyrzucamy je na śmieci. A przecież można je napełnić ziemią i obsadzić kwiatami. Będą nie tylko pojemnikiem ale same w sobie będą stanowić oryginalną ozdobę.
Są dwie szkoły, pierwsza zostawiamy naczynia jak jest, bo rdza też potrafi być ozdobą :)


Druga, stare naczynia przemalowujemy. Trzeba wtedy pamiętać, by zastosować odpowiednią farbę i zedrzeć resztki rdzy i brudu.
Przyznam, że jestem, zwolenniczką tego pierwszego sposobu.

Oczywiście, stare konewki to nie jedyny pomysł na naczynie na kwiaty. Na blogu z pewnością mogliście odnaleź…

Mlecz, trochę chwast ale bardziej roślina lecznicza

Dlaczego na blogu o mniszku lekarskim, bo tak uczenie nazywa się popularny mlecz?

Może dlatego, że w oczekiwaniu na wiosnę warto zwrócić uwagę na jego gęste, żółte kwiaty stanowiące ozdobę nieużytków, parków czy zaniedbanych rabat kwiatowych. 



Właśnie teraz kwity mniszka należy zbierać na pyszny miodek, będący doskonałym środkiem na przeziębienia i kaszel.
Jak zrobić taki miodek jest tu - klik.

Mniszek lekarski, jak sama nazwa wskazuje pomaga jeszcze na wiele innych dolegliwości. Więcej o tym można przeczytać np. tutaj - klik.



A na razie jego kwiaty wyrastają dumnie walcząc (jak na zdjęciu powyżej) z jasnotą czy innymi chwastami?

Bratki, pięknie wyglądają i w śniegu :)

Było już na blogu o "wściekłych bratkach" - tutaj, a dziś bratki w zimowej aurze.


Tak wyglądały (w zbliżeniu) bratki posadzone w betonowych kwietnikach na rynku w Starogardzie Gdańskim.


W zasadzie kwiatki te wysadza się na miejsce na początku maja, ale mamy nadzieję, że mimo opadów śniegu bratki przetrwają i będą nadal pięknie kwitły.



Załamanie pogody, ale przyroda pamięta że jest wiosna

Kwiecień 2017 nas nie rozpieszcza. Zimno było na Wielkanoc, zimno jest teraz, zimna ma być końcówka miesiąca.A mimo to, wiosna nadeszła. Rozkwitły drzewka owocowe i cieszą oczy kwiatami.





Anturium, u mnie w domu kwitnie prawie cały rok

O pielęgnowaniu anturium było już na blogu (tutaj) ale dziś chcę pokazać, jak wygląda mój okaz.
Od kilku lat rośnie w tym samym miejscu, na parapecie wschodniego okna, ale wychodzącego na taras. W związku z tym trochę obawiałam się, czy roślince nie będzie za ciemno, ale jak się okazało, anturium dobrze się dostosowało do warunków.


O dziwo, mimo wymogów obniżenia temperatury zimą do 15-16 stopni moje anturium znosi 20-21 i na dodatek stoi blisko kaloryfera.

W tym roku anturium zaczęło kwitnąć już pod koniec lutego a dziś ma kilka pięknych kwiatków jak choćby ten na zdjęciu poniżej:


Co więcej, pojawiło się sporo nowych odrostów, na których wykształciły się małe (na razie) listki i jeden miniaturowy kwiatek.


Kliwia kwitnie. Pierwsza, druga a teraz trzecia!

O moich ulubionych kliwiach było już wielokrotnie na blogu, również w tym roku poświęciłam im trzy wpisy (1, 2, 3 ).

Jest jednak okazja, by napisać o nich jeszcze raz. Po tym jak kolejno zakwitła kliwia nr 1 i kliwia nr 2 mam dobrą wiadomość: właśnie rozpoczyna kwitnięcie kliwia nr 3.

Niestety w odróżnieniu od świetnie rozwiniętych kwiatów mojego najstarszego kwiatka, ta najmłodsza, druga słabo wykształtowała kwiatostany.


Tak wygląda ten ostatni kwiatek. Jest piękny, ale odrobinę schowany w zielonych liściach.


A teraz właśnie rozpoczyna kwitnienie kliwia, która rośnie na parapecie okna na wspólnym korytarzu. Jest tam dużo chłodniej niż w mieszkaniu a na dodatek okno jest często otwarte.
Nic dziwnego, że właśnie ten okaz kwitnie jako ostatni.
Na razie kwiaty wyglądają tak:


O dalszych postępach na pewno napiszę 😀


Pszczoła, ile powinniśmy jej zapłacić?

Na stronie Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego pojawiła się ciekawa informacja, która zainteresuje z pewnością miłośników kwiatów.
Naukowcy wyceniają, że praca pszczół, polegająca na zapylaniu roślin jest warta 150 mld euro rocznie.




Do tej kwoty trzeba jeszcze doliczyć wartość produktów pszczelich takie jak: miód, pyłek kwiatowy, propolis czy wosk.




Żonkile, czyli miłość bez wzajemności

Przesąd nie przesąd, ale warto wiedzieć: wręczenie żonkili kobiecie nie jest dobrym pomysłem, bo to symbolizuje miłość bez wzajemności
Panowie, nie róbcie tego 💘


Dlatego, mimo że sezon na żonkile w pełni, pozostawmy je w ogródku. Pozostawione na rabatce będą wyglądać wspaniale a na dodatek nie narazicie się płci pięknej 😀


Forsycja, krzewiasty zwiastun wiosny

Forsycja to ozdobny krzew zakwitający wczesną wiosną. Zakwita, zanim wypuści liście. Kiedy w końcu marca lub na początku kwietnia gałązki obsypią się maleńkimi, żółtymi kwiatkami - wiadomo, nadeszła wiosna!


Odkąd pamiętam, w mojej rodzinie pędy forsycji przycinało się jeszcze przed kwitnieniem, i w domu wstawiało do wazonu. Zwykle po 2 tygodniach forsycja rozkwitała. Moja babcia często stosowała ten sposób by przyozdobić stół Wielkanocny.

Krzew jest łatwy w uprawie, powinniśmy jedynie pamiętać o regularnym przycinaniu, inaczej za bardzo się rozrośnie. Najlepszy okres na cięcie, to czas tuż po przekwitnięciu.

Rozmnażanie forsycji jest niezwykle łatwe. Podczas przycinania uzyskujemy 10-15 cm pędy, które po potraktowaniu ukorzeniaczem sadzimy do wilgotnej ziemi. Sadzonka ukorzeni się jeszcze przed jesienią.