niedziela, 23 marca 2014

Cyklamen perski - wspomnienie z dzieciństwa

Cyklamen perski (Cyclamen persicum) - ten kwiat jak żaden inny kojarzy mi się z dzieciństwem. 
Moja mama miała te kwiaty na parapetach we wszystkich oknach naszego domu. Sąsiedzi uprawiali głównie pelargonie a u mojej mamy królowały cyklameny.
O dziwo, mimo, że uważa się powszechnie że rozmnażanie tej rośliny z nasion jest trudne - nowe rośliny uzyskiwaliśmy właśnie z własnych wysiewów.

Jak się okazuje cyklamen perski nie pochodzi z Persji a z Europy Południowej, gdzie jest nazywany fiołkiem alpejskim.

Cechą rozpoznawczą rośliny są piękne kwiaty (od białych, poprzez różne odmiany różowego, aż do czerwonego). Wyrastające z ukrytych w ziemi bulw kwiaty utrzymują się przez całą jesień, aż do końca kwietnia.
Jak widać w okresie gdy inne kwiatki rosną słabo lub przestają kwitnąć możemy mieć na oknie namiastkę cieplejszych dni. Pewnie dlatego cyklameny tak lubiła moja mama.

Stanowisko
Lubi chłodne miejsce, doskonale czuje się na parapecie okiennym, ale nie lubi stać nad kaloryferami. 

Podlewanie
Bardzo oszczędne, tak aby nie zalać bulwy. Osobiście radzę podlewać go przez podsiąkanie, nalewając wodę do podstawki.

Nawożenie
W czasie kwitnienia roślinę nawozimy raz 2 tygodnie nawozem dla roślin kwitnących. Jeszcze lepszy będzie nawóz w postaci pałeczek, które powoli uwalniają związki mineralne do gleby.

Uprawa
Po przekwitnięciu cyklamenu (najczęściej w maju), roślinę umieszczamy miejscu półcienistym, najlepiej na wolnym powietrzu i pozwalamy jej zwiędnąć. W tym czasie jej nie nawozimy i prawie nie podlewamy.
Na początku wrześniu przesadzamy kwiatka do doniczki wypełnionej ziemią próchniczą i rozpoczynamy podlewanie.

Powodzenia w uprawie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz