Limonka to o wiele więcej niż tylko mniejsza, zielona siostra cytryny. Ten niepozorny cytrus kryje w sobie mnóstwo fascynujących historii i właściwości chemicznych, o których wielu z nas może nie wiedzieć. Dlatego dziś zamiast mówić o uprawie w doniczce, skupię się na ciekawostkach z nią związanych.
🍋 Dojrzałe limonki wcale nie są zielone
To, co kupujemy w sklepach, to owoce zebrane z krzewu zanim w pełni dojrzały. Gdy limonka całkowicie dojrzeje na drzewie, jej skórka zmienia kolor na żółty, a miąższ staje się nieco słodszy i mniej kwaśny. Jednak na handel zbiera się je zielone, ponieważ w tej fazie mają najbardziej intensywny, charakterystyczny zapach i są twardsze, dzięki czemu łatwiej je transportować.
🍋 W XIX wieku brytyjska marynarka wojenna zaczęła podawać załogom sok z limonki, aby zapobiegać szkorbutowi (śmiertelnej chorobie wywołanej brakiem witaminy C).
Z tego powodu amerykańscy i australijscy marynarze zaczęli złośliwie nazywać Brytyjczyków "Limeys" (limonkarze). Nazwa ta przetrwała w języku potocznym do dziś jako slangowe określenie mieszkańca Wielkiej Brytanii.
🍋 Limonka + słońce = bolesne oparzenia (Margarita Burn)
Sok z limonki zawiera związki chemiczne zwane furanokumarynami. Jeśli wyciskasz limonki na słońcu (np. robiąc drinki na plaży) i sok zostanie na Twojej skórze, promienie UV wejdą z nim w reakcję.
Może to wywołać fitofotodermatitis – potocznie nazywane "oparzeniem od Margarity". Na skórze pojawiają się wtedy bolesne pęcherze i ciemne plamy, które potrafią goić się miesiącami.
Komentarze
Prześlij komentarz