Mój sposób na kwiaty doniczkowe do łazienki bez okien!
Zacznę od tego, że cudów nie ma. W łazience bez okien żadna żywa roślina nie będzie rosła. Nic się tam nie utrzyma, chyba że takie brzydactwo z plastiku, ale przecież nie o to chodzi.
Ale podpowiem Wam jaki jest na to mój sposób.
Stosuję trójpolówkę domową. Mam taką półkę nad pralką, na którą wstawiam sansewierię nr 1. Stoi tam około 10 dni, a potem wraca do jasnego pokoju. Na jej miejsce wędruje sansewieria nr 2. Za 10 dni i ona wraca do siebie, a do łazienki wstawiam roślinę nr 3. I jak się domyślacie, jak przyjdzie jej czas, po 10 dniach wraca na swoje miejsce i powraca sansewieria nr 1.
Trochę to oczywiście uciążliwe, ale warto choćby dla min znajomych, którzy korzystając z łazienki podczas wizyty u mnie, są zaskoczeni rosnącą tam sansewierią i pytają jak to możliwe?
Jest jedna ważna sprawa. Na koniec pobytu rośliny w łazience, trzeba przemyć liście wilgotną szmatką by pozbyć się detergentów.
I co, można? 😁
Komentarze
Prześlij komentarz