Pielęgnacja kliwii w domu, ta od brata ma się dobrze!
Dawno, dawno temu dostałam od brata małą odnóżkę kliwii. W moim domu znalazła takie warunki, że z tej jednej malutkiej roślinki powstało kilkadziesiąt nowych którymi obdarowałam całe grono znajomych.
W moim mieszkaniu kliwie systematycznie kwitły. Wielu znajomych pytało się, jak ja je pielęgnuję że ciągle mają takie piękne kwiaty. Podzielę się teraz z Wami moim doświadczeniem.
🌸 Podlewam oszczędnie, ale systematycznie. Robię to 3, maksymalnie 4 dni w miesiącu. Ale dodatkowo bardzo często przecieram wilgotną szmatką liście kliwii i raz na kwartał robię jej obfitą kąpiel pod prysznicem.
🌸 Doniczki z kliwią nie przestawiam, a obracam bardzo rzadko. U mnie najlepiej kliwia czuje się na parapecie ze wschodnią wystawą. Pamiętajcie, aby nie ruszać kliwii z miejsca szczególnie wtedy, gdy zawiąże pąki kwiatowe. I koniecznie po przekwitnięciu usuwajcie resztki, aby nie zawiązywały się nasiona co bardzo osłabi roślinę.
🌸 Zimą temperatura w pomieszczeniu gdzie stoi kliwia powinna być niższa. Nawet 15-17 stopni. W mieszkaniu nie jest to łatwe.
To tyle moich rad, dobrze pielęgnowana kliwia może rosnąć w mieszkaniu bardzo długo, całe lata. A jeśli jeszcze Wam za mało na temat kliwii, proponuję zajrzeć do moich wcześniejszych wpisów na blogu:
Kliwia - kwiat naszych prababek
Kliwia, kliwia, kliwia - czyli moje remanenty
Komentarze
Prześlij komentarz