Czy wiecie że widoczne na zdjęciu porosty żyją na Antarktydzie, i na dodatek są tam bardzo liczne?
Na Antarktydzie stwierdzono około 350–400 gatunków porostów. Dla porównania: mchy to około 100 gatunków a rośliny naczyniowe (kwiatowe) to tylko 2 gatunki rodzime (Śmiałek antarktyczny i Kolobant quitensis).
Porosty dominują w antarktycznej „roślinności” lądowej – zwłaszcza na skałach, w suchych dolinach McMurdo, na Półwyspie Antarktycznym i na wyspach.
Jak one w ogóle przeżywają?
Porosty to symbioza grzyba i glonu (czasem sinicy). Dzięki temu potrafią wytrzymać temperatury do –60 °C i przetrwać całkowite wyschnięcie przez wiele lat (stan anabiozy).
Kiedy warunki się poprawiają, wtedy porosty mogą rosnąć przy minimalnej ilości wody (czasem tylko z mgły lub rosy) i funkcjonować przy ekstremalnie wolnym metabolizmie – niektóre przyrastają zaledwie 0,01–0,1 mm rocznie.
Najbardziej znane, antarktyczne „twardziele”:
- Umbilicaria aprina – rośnie na skałach i potrafi fotosyntezować nawet w bardzo niskich temperaturach;
- Xanthoria elegans – jaskrawożółto-pomarańczowy, bardzo odporny na suszę i UV;
- Buellia frigida, Lecanora expectans – typowe dla najzimniejszych rejonów,
- Usnea antarctica – porost brodaczowaty, jeden z bardziej znanych.
Oznaka ocieplenia
W ostatnich latach (zwłaszcza od 2010 roku) porosty i mchy zaczęły się szybko rozprzestrzeniać na Półwyspie Antarktycznym – powierzchnia zielonych obszarów wzrosła nawet 10 razy w ciągu kilkudziesięciu lat z powodu ocieplenia.

Komentarze
Prześlij komentarz