Dlaczego rzodkiewek nie warto uprawiać w przydomowej szklarni?

 


Na początku zaznaczam, że chodzi tu nie o wielkie przemysłowe szklarnie, gdzie rzodkiewki są uprawiane "poza sezonem".

Dlaczego rzodkiewka i szklarnia to (często) zły pomysł?
Choć szklarnia kojarzy się z idealnymi warunkami dla roślin, w przypadku rzodkiewki może stać się ich największym wrogiem. Oto dlaczego te popularne nowalijki lepiej czują się w gruncie:

🫜 1. Wrażliwość na wysoką temperaturę
Rzodkiewki to rośliny chłodnolubne. Kontrolowane, ciepłe środowisko szklarni, które uwielbiają pomidory, dla rzodkiewki jest zbyt duszne. Zbyt wysoka temperatura prowadzi do wybijania w pędy kwiatostanowe (tzw. bolting): Zamiast inwestować energię w soczysty korzeń, roślina od razu wypuszcza kwiaty i nasiona. 
Ponadto może nastąpić pogorszenia smaku - korzenie stają się zdrewniałe, puste w środku i przesadnie piekące.

🫜 2. Ekspresowe tempo wzrostu
Rzodkiewka to ogrodowy sprinter – dojrzewa w zaledwie 15–25 dni. Ze względu na tak krótki cykl życia, „ochrona” i przedłużanie sezonu, jakie oferuje szklarnia, są po prostu zbędne. Inwestowanie cennego miejsca pod osłonami na roślinę, która świetnie radzi sobie na zewnątrz, jest mało ekonomiczne.

🫜 3. Sukcesywna uprawa w gruncie
Zamiast zajmować miejsce w szklarni, rzodkiewki warto wysiewać partiami bezpośrednio do gruntu. Dzięki temu można cieszyć się ciągłymi zbiorami przez całą wiosnę i jesień. 
I najważniejsze, zwalniasz miejsce w szklarni dla roślin ciepłolubnych (papryki, bakłażanów).


Komentarze