Udowadniamy - przycinanie roślin doniczkowych nie szkodzi!

Pamiętacie, że w poprzednim wpisie pokazałam, jak zaczynam moją „operację” przesadzania roślin? Dziś chcę pokazać, że przycinanie roślin doniczkowych wcale im nie szkodzi. Na przykładzie Reo Meksykańskiego udowodnię, że jest wręcz odwrotnie.


Tak wyglądała roślina po zimie, około dwa lata po posadzeniu do doniczki ukorzenionych sadzonek. Mocno się rozrosła, wypełniła całą doniczkę, ale pędy znacznie się wydłużyły i zaczęły zajmować pół parapetu. Może to nie problem, ale liście od dołu zaczęły podsychać i ogałacać, przez co roślina przestała wyglądać ładnie i schludnie. 😀 
Dlatego przyszedł czas na akcję – przycięcie niemal do zera, co widać na kolejnym zdjęciu.


Jak widzicie, niewiele z niej zostało – ale bez obaw. Za kilka miesięcy pokażę tę samą roślinę i nie poznacie jej. Teraz ważne jest, by dać jej trochę spokoju, a później pamiętać o dodaniu nawozu, bo ziemi w doniczce nie wymieniałam.

A tymczasem....



A tymczasem wierzchołki z przyciętych pędów trafiły do wody. Korzenie pojawią się już za kilka dni, a po 3-4 tygodniach umieszczę je w nowej doniczce z nową ziemią.

#ReoMeksykańskie  #przycinanieroślin 

Komentarze