niedziela, 4 grudnia 2016

Miły zakątek wśród kwiatów


Prawda że piękne miejsce do odpoczynku?
Tu wśród egzotycznych kwiatów, ale i w naszych ogrodach można wyczarować takie magiczne miejsce!

czwartek, 1 grudnia 2016

Storczyk z biura - 1 grudnia rozwinął się pierwszy kwiat!

Pamiętacie z pewnością poprzednie wpisy, w których pokazywałam, jak w moim biurze zaczyna kwitnąć storczyk.
Najpierw pojawiły się pąki kwiatowe, potem pąki zaczęły się powiększać, pęczniały.
  
A wczoraj, tj. 1 grudnia rozwinął się pierwszy kwiatek :)


Jeszcze nie jest rozwinięty w 100 procentach, ale już cieszy oko kształtem i barwami.



Mimo, że już wiele razy widziałam jak storczyk kwitnie to nadal mnie zachwyca i chyba zachwycać nie przestanie :)


Teraz czekam na dalsze kwiatki (widać w tle że tylko czekają na swoją kolej) i zabieram się wreszcie do pracy :)



środa, 30 listopada 2016

Fikus benjamina, popularna zielona ozdoba naszych mieszkań

Ficus benjamina (wikimedia)
Kiedy mamy zamiar ozdobić i ożywić duże, przestronne wnętrze z pewnością rozglądamy się za okazałymi roślinami doniczkowymi.
Kwiaty będą nie tylko żywą ozdobą ale wytworzą swoisty mikroklimat w naszym mieszkaniu.

Jedną z najpopularniejszych obecnie roślin nadających się do dużych mieszkań, domów czy biur jest Fikus Benjamina.
Jak twierdzą fachowcy " roślina nie jest trudna w uprawie".
Może tak jest, ale ja zawsze miałam problemy z tym kwiatkiem, czego wyraz dałam we wcześniejszym wpisie - TUTAJ.

W każdym razie fikus rośnie bardzo szybko i po kilku latach może dorosnąć do sufitu.
Aby to się udało trzeba zapewnić roślinie przez cały rok jasne miejsce i pokojową temperaturę.
Fikus nie lubi być potrącany i dotykany, nie cierpi też zimnych przeciągów.
Kwiatka podlewamy dość obficie, szczególnie latem. Podłoże powinno być stale lekko wilgotne, co nie znaczy przelane!

Ale ta łatwa w uprawie roślina zareaguje zżółknięciem i zrzuceniem liści jeśli ją:
  • przesuszymy lub przelejemy,
  • postawimy w zbyt ciemnym i chłodnym miejscu,
  • postawimy za blisko kaloryfera lub w miejscu narażonym na przeciągi,
  • często przestawiamy,
  • nieumiejętnie nawozimy
  • nie przesadzamy do nowej ziemi,
  • liście są zakurzone,
  • zaatakują szkodniki lub choroby. 
Jeśli jeszcze nie przeraziłam Was zasadzkami które czyhają na hodowców, to na koniec najważniejsze.
Fikus Benjamina to przepiękny kwiat doniczkowy i za odrobinę starań odwdzięczy się pięknym wyglądem i będzie ozdobą każdego wnętrza!  
 
 

wtorek, 29 listopada 2016

Araukaria - drzewo w doniczce

Kiedyś, dawno temu postanowiłam wyhodować w domu drzewo. Nastawiłam się od razu na coś poważnego i do doniczki wsadziłam żołędzia, bo zamarzył mi się piękny dąb.
Sadzonka wzeszła, pojawiło się kilka listków, ale po pewnym czasie młody dąbczak obumarł :(

Istnieje jednak takie drzewko, do tego iglaste które można uprawiać w domu, pod warunkiem, że mamy trochę wolnego miejsca.
Chodzi o araukarię, zielone, iglaste drzewo, które w warunkach domowych rośnie powoli i do sufitu dorasta po wielu latach.

Araukaria to w naturze duże drzewo
Sądzę, że miłośników roślin doniczkowych zainteresuje fakt, że w okresie jury i kredy olbrzymie araukarie porastały całą ziemię.
To właśnie między ich pniami i w ich cieniu przemykały się olbrzymie dinozaury, a pozostałości pni tych ogromnych drzew do dziś są odkrywane w postaci skamielin.

Jeśli więc chcemy mieć w domu roślinę, której przodkowie porastali cały subkontynent, jeszcze za czasów gdy Ameryka Południowa i Afryka były połączone ze sobą, kupmy araukarię.

Ale już na wstępie muszę powiedzieć: łatwo nie będzie!
To bardzo wrażliwa i wymagająca roślina i trzeba jej zapewnić odpowiednie warunki, inaczej w mieszkaniu nie przetrwa nawet roku.

Po pierwsze lubi stanowiska jasne, ale nie lubi wysokiej temperatury.
Zimą, powinniśmy araukarii zapewnić 5-10 stopni i jasne stanowisko, np na przeszklonym tarasie. W temperaturze pokojowej straci igły.
Latem doskonale będzie czuła się w ogrodzie czy na balkonie, pod warunkiem, że stanie w zacienionym miejscu i będzie często zraszana.
Pamiętajmy też, że nasze drzewko nie lubi towarzystwa innych roślin.

Araukarię podlewamy umiarkowanie, tak by podłoże było wilgotne. Zimą, szczególnie gdy zapewnimy optymalna temperaturę, bardzo skąpo.

Niestety, roślina jest mało odporna na szkodniki, szczególnie  wełnowce.
Araukaria to prawdziwe wyzwanie dla każdego miłośnika roślin doniczkowych, życzę powodzenie a uprawie!







poniedziałek, 28 listopada 2016

Nawet w grudniu kwitnący kaktus cieszy oczy kolorami!


Co prawda do grudnia jeszcze dwa dni, ale za oknami biało, ślisko i panuje prawdziwa zima.
W sklepach wielkopowierzchniowych pojawiły się kwitnące, obsypane pąkami kaktusy zwane powszechnie grudnikami (Szlumbergera).

Są to w zasadzie mieszańce i nie wiadomo jakiej barwy będą kwiaty, najczęściej są to wszelkie odcienie czerwieni.

Te dziwne kaktusy w naturze rosną w koronach drzew w Ameryce Południowej i lubią rosnąć w półcieniu. Ponieważ jednak zimą w Polsce cierpimy na niedomiar światła, bez obaw do początków kwietnia mogą stać w pełnym słońcu.
 A na razie cieszmy się pięknymi barwami!
 


niedziela, 27 listopada 2016

Storczyk z mojego biura, miesiąc później - koniec listopada.

Miesiąc temu zamieściłam zdjęcia storczyka rosnącego na parapecie w mojej pracy (TUTAJ).
Po miesiącu wygląda to już tak:


W piątek, przed wyjściem do domu jeszcze żaden pąk się nie rozwinął, choć niewiele brakuje. Zobaczę jak to będzie w poniedziałek. Liczę, że grudzień rozpocznę z pięknymi kolorami kwiatów storczyka.



Drzewko szczęścia z .... biedronki :)

Korzystając z tego że jeszcze możliwe jest robienie zakupów w niedzielę wybrałam się dziś do osiedlowej biedronki.

Tuż przy wejściu stoi zwykle paleta z kwiatami. Z reguły nie ma nic ciekawego, ale dziś wpadł mi w oczy kwiatek który bardzo lubię. Ostatni na półce okaz grubosza Crassula arborescens”, zwany popularnie drzewkiem szczęścia.

Mam w domu jego kuzyna, grubosza Hobbit, zwanego też "uszami Shrerka".
Oryginalne drzewko szczęścia miałam w domu kilka lat temu. Wyhodowane z małej odnóżki przyniesionej z pracy, rosło jak na drożdżach i po 10 latach osiągnęło imponujące rozmiary: pień był gruby jak mój nadgarstek i wysokość około metra.
Niestety, podczas porządków kwiatek przewrócił się i pień pękł dokładnie przy samej podstawie.
Potem z kilku zrobionych z niego sadzonek, połowę porozdawałam a reszta się nie przyjęła :(

Dlatego kiedy dziś zobaczyłam w sklepie tą mizerną sierotkę (pewnie została w sprzedaży, bo ludzie kupowali inne, bardziej wyrośnięte) postanowiłam zabrać ją do domu i jeszcze raz dać szansę gruboszowi :)

Cena świetna, mniej niż 10 zł za kwiatka w małej doniczce z osłonką.
Mimo listopada grubosz był w doskonałym stanie i właśnie zajął miejsce na parapecie.



O uprawie drzewka szczęścia było już u mnie na blogu (TUTAJ).
O postępach w hodowli tej roślinki będę z pewnością informowała!